Prezydent Karol Nawrocki spotkał się dziś z mieszkańcami Skawiny (woj. małopolskie). Głowa państwa wygłosiła do zgromadzonych osób krótkie przemówienie, w którym mówiła o przywiązaniu do polskiej historii i tradycji, rozwoju kraju, pierwszym roku swojej prezydentury oraz planach na kolejne miesiące.
Na początku wystąpienia prezydent odniósł się do dwóch chłopców - Mieszka i Floriana - którzy podczas spotkania śpiewali hymn Polski, trzymając biało-czerwone flagi.
O to w tym wszystkim chodzi. Dlatego tu jesteśmy, bo Polskę kochamy i chcemy budować Polskę dla Mieszka, Floriana i kolejnych pokoleń Polaków
– mówił Nawrocki.
Prezydent podziękował mieszkańcom za przybycie oraz organizatorom za zaproszenie. Podkreślił również historyczne znaczenie Skawiny i całej ziemi krakowskiej. Nawrocki przypomniał, że historia Skawiny sięga czasów Kazimierza Wielkiego. Wspomniał również trudne doświadczenia miasta, m.in. epidemie oraz zniszczenia z okresu potopu szwedzkiego.
Dzisiaj my, wolni i niepodlegli Polacy, zakochani w biało-czerwonych barwach, spotykamy się tutaj, aby rozmawiać o przyszłości
– powiedział.
Prezydent nawiązał także do postaci związanych z regionem, w szczególności generałów Józefa i Stanisława Hallerów. Jak podkreślił, współczesna Skawina potrafi łączyć szacunek dla własnej historii z rozwojem gospodarczym, przemysłem, logistyką oraz inwestycjami infrastrukturalnymi.
To właśnie kocham jako prezydent Rzeczypospolitej: mocne przywiązanie do fundamentów, historii, tożsamości i wartości chrześcijańskich, a jednocześnie XXI wiek, rozwój, przedsiębiorczość i pracowitość Tu jest Polska. Taka jest Polska. Pamiętamy o historii, a jednocześnie odważnie i ambitnie idziemy w przyszłość i w rozwój
– mówił.
Nawrocki przypomniał mieszkańcom Skawiny, że przyjechał również po to, aby podziękować im za poparcie.
Przyjechałem do Skawiny i powiatu krakowskiego, żeby podziękować za to, że mi zaufaliście, kiedy byłem kandydatem na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
– powiedział.
Prezydent określił kampanię wyborczą jako "twardą" i "brutalną". Podziękował swoim wyborcom za to, że nie zwątpili w jego kandydaturę.
Dziękuję wam za to, że nie zwątpiliście. W Skawinie wygrałem już w pierwszej turze, podobnie jak w powiecie krakowskim. Dziękuję, że zaufaliście. Jestem z wami
– zaznaczył.
Nawrocki odniósł się również do osób, które podczas wyborów poparły innych kandydatów. Przekonywał, że część Polaków przed wyborami padła ofiarą "ogromnej propagandy" oraz "przemysłu propagandy i pogardy". Wyraził jednocześnie przekonanie, że po pierwszym roku jego prezydentury również część wcześniejszych przeciwników mogła zmienić swoją ocenę jego działalności.
Prezydent podkreślił, że jedno z najważniejszych haseł jego prezydentury nie ma pozostać wyłącznie wyborczym sloganem.
„Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” to nie jest tylko hasło. To są już decyzje, polityka i codzienna praca
– zapewnił.
Nawrocki przypomniał następnie pierwsze dni po swoim zaprzysiężeniu. Jak mówił, już 7 sierpnia 2025 roku udał się do Kalisza, gdzie przedstawił pierwszą ze swoich inicjatyw ustawodawczych, dotyczącą Centralnego Portu Komunikacyjnego. Prezydent wskazał, że od początku chciał w ten sposób pokazać, iż jego kadencja będzie aktywna i oparta na bezpośrednich spotkaniach z obywatelami.
To był wyraźny sygnał, że będzie to prezydentura aktywna i spędzona z Polkami i Polakami w wielu miejscowościach w całej Polsce
– powiedział.
Po pierwszej rocznicy zaprzysiężenia spotkanie w Skawinie było – jak zaznaczył Nawrocki – jego pierwszym spotkaniem z mieszkańcami poza Warszawą.
Stąd, ze Skawiny, w całą Polskę idzie przekaz, że drugi rok prezydentury będzie dokładnie taki sam. Będę jeździł po Polsce i spotykał się z Polakami
– zapowiedział.
Prezydent zwrócił się następnie bezpośrednio do zgromadzonych.
Często pytają mnie, skąd biorę siły, żeby być aktywnym i dynamicznym prezydentem. Odpowiem na to pytanie: wy jesteście moją siłą. Wy jesteście moją nadzieją. Wasza wiara w Polskę, nasze spotkania w całym kraju, we wszystkich regionach Rzeczypospolitej - to jest siła i nadzieja prezydenta Polski. Nie ma prezydenta bez Polek, Polaków i bez takich spotkań
– oświadczył.
Dodał też, że "tym, którzy pytają, kto płaci za spotkania prezydenta z Polkami i Polakami, chcę powiedzieć: nic się nie zmieni. Prezydent jest dla Polek i Polaków. Musi i będzie się z nimi spotykał".
Prezydent Nawrocki mówił również o znaczeniu samorządów oraz lokalnych inwestycji.
Samorządy muszą się rozwijać. O sile i rozwoju Polski decyduje to, że jesteśmy wszyscy razem, że się nie wykluczamy i mamy świadomość, że musimy zajmować się samorządami
– powiedział.
Prezydent mówił o dokonaniach rządów Zjednoczonej Prawicy. Wymienił m.in. Program Inwestycji Strategicznych oraz inwestycje w infrastrukturę, boiska i domy kultury.
To się udawało przez osiem lat Zjednoczonej Prawicy. Każdy musi to przyznać: Program Inwestycji Strategicznych, rozwijające się samorządy, wiele inwestycji infrastrukturalnych, boiska, domy kultury. To musi wrócić
– podkreślił.