43-letnia Monika Zbrojewska zmarła w miniony piątek w warszawskiej klinice przy ul. Banacha. Przywieziono ją tam ze szpitala w Sochaczewie. W sobotę na stronach Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Ministerstwa Sprawiedliwości zamieszczono krótkie notki zawiadamiające o jej śmierci. Jednak oficjalnie przez cały weekend śledczy o tym nie wiedzieli. Dlatego, jak tłumaczył „Rzeczpospolitej” Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratur, nie wszczęto żadnego postępowania w tej sprawie, z uwagi na brak podejrzenia popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa.
CZYTAJ WIĘCEJ: Minister Budka o przyczynach śmierci zastępczyni. Zbrojewska "nie szukała pomocy"
W poniedziałek informacja trafiła ze szpitala do prokuratury. Na tej podstawie podjęto czynności sprawdzające. Wszczęto śledztwo z art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. We wtorek zostanie zarządzona sekcja zwłok, która ma wyjaśnić, czy do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie.
O Monice Zbrojewskiej głośno było 23 października br. Wiceminister została wtedy zatrzymana za jazdę po pijanemu, a badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu. Po zatrzymaniu policja odwiozła Zbrojewską do izby wytrzeźwień (wyszła stamtąd następnego dnia). Reakcja ministra Budki była natychmiastowa – już w nocy złożył na ręce premier Kopacz wniosek o odwołanie swojej zastępczyni ze stanowiska, a szefowa rządu go podpisała. Z kolei Uniwersytet Łódzki, na którym wykładała, wszczął wobec niej postępowanie dyscyplinarne.
Zarzutów nie zdążono jej jednak postawić, ponieważ prawniczka z Łodzi nie przyszła we wtorek na przesłuchanie, przedstawiając zwolnienie lekarskie. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, w środę, dwa dni przed śmiercią, trafiła do szpitala na oddział intensywnej terapii. „Gazeta Polska Codziennie” skontaktowała się z łódzką policją i prokuraturą: przedstawiciele obu tych instytucji informowali jedynie, że nie jest prowadzone żadne postępowanie ani śledztwo w sprawie jej śmierci.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jak zmarła Monika Zbrojewska? Nowe informacje na temat śmierci byłej wiceminister
W listopadzie 2014 r. premier Ewa Kopacz na wniosek ówczesnego ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka powołała Zbrojewską na stanowisko wiceszefowej resortu. Zajęła miejsce Michała Królikowskiego, odwołanego pod koniec września zeszłego roku. Grabarczyk zapewniał, że była to obopólna decyzja, jednak sam Królikowski jako powód zakończenia współpracy podawał „odmienne koncepcje realizowania reformy procedury karnej”.
Prawniczka związana z Uniwersytetem Łódzkim była ekspertem prawa karnego. W swojej karierze pełniła funkcję sejmowego eksperta w kilku komisjach śledczych: do wyjaśnienia tzw. afery Rywina, do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU, do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działania organów nadzoru bankowego w pierwszych latach po transformacji ustrojowej w Polsce. W 2008 r. została ekspertem sejmowej komisji śledczej do zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.