- Naszą ideologię jest patriotyzm, ten pozytywny, oparty na wolności - mówiła Ewa Kopacz, przedstawiając przedwyborcze propozycje PO. Są one dość szokujące jak na partię, która rządzi od 8 lat i zamiast obiecywanych liberalnych reform umacniała biurokrację i podwyższała podatki.
Kopacz obiecała m.in. likwidację składek na ZUS i NFZ, jednolitą stawkę PIT na poziomie 10 proc., likwidację umów śmieciowych, wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 12 zł, bon refundacyjny na leki dla ponad 3 mln Polaków oraz likwidację finansowania przez pracodawców etatów związkowych.
Ale nie skończyło się na "kiełbasie wyborczej". Przy okazji tematu uchodźców padły jeszcze bardziej zdumiewające słowa. Ewa Kopacz powiedziała, że nie ma czegoś takiego jak dyktat albo szantaż Unii Europejskiej w sprawie przyjęcia imigrantów. Jest za to - według Kopacz - szantaż... PiS. Liderka PO zaczęła też przy okazji chwalić Kościół katolicki za postawę ws. imigrantów.
- Platforma nie ma pomysłu na Polskę bez Kościoła, na Polskę bez chrześcijaństwa - deklarowała Kopacz.