Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​‪#‎dziękujęKomorowskiemu. Kandydat Platformy ośmieszony na konwencji WIDEO

Sobotnia konwencja Bronisława Komorowskiego miała być nowym otwarciem, a okazała się kolejną kampanijną klapą.

Autor:

Sobotnia konwencja Bronisława Komorowskiego miała być nowym otwarciem, a okazała się kolejną kampanijną klapą. Wystąpienie starającego się o reelekcję prezydenta krytykowali nawet mainstreamowi dziennikarze. Okazało się, że Komorowskiemu spłatano również figla – najpierw przed halą Expo, w której odbywała się konwencja, a także podczas imprezy.

Nie jest chyba przesadzonym krążące w sieci stwierdzenie, że sztabowcy Komorowskiego muszą rwać włosy z głów. Właściwie trudno się dziwić. Co wizyta prezydenta, co wystąpienie albo wypowiedź, to wpadka murowana. Przy tym największemu politycznemu konkurentowi Komorowskiego, czyli Andrzejowi Dudzie, nieustannie rosną słupki poparcia, a prezydentowi spadają.

Sobotnie wystąpienie Bronisława Komorowskiego – rzecz jasna czytane z kartki – było przerażająco nudne. Tak nudne, że korespondentka „Gazety Wyborczej”, która śledziła konwencję na miejscu, zauważyła, iż ludzie podczas wystąpienia prezydenta zaczęli wychodzić z sali.

Po raz kolejny zaliczyli też wpadkę administratorzy prezydenckiego profilu na Twitterze. Internautów rozbawił fakt, że twitty były pisane w pierwszej osobie, w tym samym czasie, kiedy Komorowski przemawiał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Na konwencji Komorowskiego znów straszenie PiS-em i banały o "zgodzie narodowej"

To jednak nie wszystko. Nerwy prezydenckich sztabowców musiało również nadwyrężyć to, co wydarzyło się przed samą konwencją oraz na jej zakończenie.

Kiedy w sobotę przed Expo zajeżdżały kolejne Bronkobusy, na parkingu witał je… szogun. Przebrany mężczyzna trzymał w dłoniach mały transparent z hasłem ‪#‎dziękujęKomorowskiemu. Akcje przeprowadzili sympatycy partii KORWiN i miała być odpowiedzią na zachowanie Komorowskiego w japońskim parlamencie, kiedy wołał tam do gen. Stanisława Kozieja: „chodź szogunie”.

Szogun chciał się również dostać na samą konwencję, ale nie wpuszczono go do hali Expo. „Szogun (…) pojawił się odpowiadając na zaproszenie prezydenta: „Chodź szogunie!”. Niestety ochrona miała inne zdanie, bo szoguna na konwencje nie wpuściła…” – napisał na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

CZYTAJ WIĘCEJ: OBCIACH ROKU: Komorowski... wchodzi w butach na fotel w japońskim parlamencie

Na tym się jednak nie skończyło. Już na samo zakończenie konwencji jednemu z przeciwników Komorowskiego udało się przedrzeć tuż za plecy gospodarza imprezy. I tak telewizje obiegło ujęcie, w którym nad prezydencką głową widać transparent z hasłem #dziękujęKomorowskiemu. Nikt z otoczenia Komorowskiego nie zorientował się, że to nie żadne podziękowania, tylko akcja przeciwników prezydenta.


fot. twitter.com/MroczekMateusz

Do wyborów jeszcze ponad dwa miesiące. Jeżeli kampania Bronisława Komorowskiego będzie nadal wyglądała tak, jak dotychczas, to można założyć, że jego sztabowcom do 10 maja nie pozostanie na głowach ani jeden włos… 

Zobacz wideo:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane