Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Porozumienie to tylko chwilowa przerwa w wojnie. Putin uderzy znowu

Najpierw wyszedł Władimir Putin i ogłosił, że zawarto porozumienie o zawieszeniu broni. Następnie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział dziennikarzom o zawarciu rozejmu.

Autor:

Najpierw wyszedł Władimir Putin i ogłosił, że zawarto porozumienie o zawieszeniu broni. Następnie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział dziennikarzom o zawarciu rozejmu. Jednak żaden z kluczowych problemów wojny ukraińsko-rosyjskiej nie został rozwiązany. Ale im więcej pojawia się informacji o treści uzgodnień, tym więcej pojawia się wątpliwości - to rozejm czy jedynie Putin gra na czas... O rozmowach w Mińsku dobitnie świadczy fakt że nie było oficjalnego podpisania dokumentu przed kamerami.

Jeszcze dzisiaj rano informowaliśmy, że negocjacje w Mińsku mogą zakończyć się fiaskiem. Petro Poroszenko w rozmowie z agencją AFP stwierdził, iż "nie ma dobrych wieści". - Stanowisko Rosji jest nie do zaakceptowania - mówił wówczas prezydent Ukrainy.

Sytuacja nagle zmieniła się po kilku godzinach. Władimir Putin jako pierwszy poinformował o podpisaniu porozumienia. Mówił o zawieszeniu broni, wycofaniu ciężkiej artylerii z Donbasu, ale również mówił o konieczności przeprowadzenia reformy konstytucyjnej na Ukrainie, aby "szanować prawa mniejszości". Później wystąpił Petro Poroszenko, który potwierdził zawarcie rozejmu i podał inne punkty porozumienia. Chociażby o uwolnieniu wszystkich jeńców w ciągu 19 dni, a także uwolnieniu pilotki Nadii Sawczenko, ale nic poza tym. Rzekomo wycofane zostaną "obce wojska", ale jakie? Trudno sobie bowiem wyobrazić, aby separatyści dobrowolnie opuścili Donbas.

Te dwie wypowiedzi początkowo przyjęto niemal entuzjastycznie. Do momentu, aż głos zabrał prezydent Francji. Wówczas okazało się, że porozumienie jest "ogólne" i trwają nad nim prace. Czyli wiele kwestii pozostało dopiero do uzgodnienia.

Najbardziej jednak zaskakuje, że zawieszenie broni ma wejść dopiero w nocy z soboty na niedzielę. Skąd te dwa dni zwłoki. Czy w tym czasie artyleria terrorystów będzie zabijała cywilów?!

Co znamienne - nie będzie żadnego, oficjalnego podpisania dokumentu przez uczestników negocjacji. Bo takiego nie ma?

Autor:

Źródło: Twitter,TVN24,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane