Jak informuje RMF FM, odpowiedź Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa została przekazana ambasadzie rosyjskiej w Warszawie.
„Wojewoda małopolski nie może pozytywnie odpowiedzieć na propozycję ambasady rosyjskiej” – cytuje fragment listu agencja Ria Novosti. Polska odmówiła argumentując, że pochowani są tam nie tylko jeńcy Armii Czerwonej, ale także inni żołnierze. Ich liczby bez badań ustalić nie można. Wojewoda zaproponował stronie rosyjskiej ustawienie tymczasowej tablicy informującej o pochowanych tam jeńcach.
Rosjanie rozpoczęli publiczną zbiórkę pieniędzy na pomnik „Zamęczonych w polskich obozach śmierci” w październiku tego roku. Pieniądze zbierało Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne, założone dwa lata temu dekretem Władimira Putina. Rosjanie chcieli, aby pomnik stanął na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Towarzystwem kieruje Władimir Medinskij, który jest też rosyjskim ministrem kultury.
Według Rosjan, na cmentarzu ma być pochowanych ponad 1200 czerwonoarmistów, którzy zmarli w obozie jenieckim po wojnie w 1920 roku.
Jak twierdzi rosyjska propaganda, bolszewicy po rozgromieniu ich pod Warszawą trafili do „polskich obozów koncentracyjnych” lub „polskich obozów śmierci” oraz, że w obozach zginęło i zostało zamęczonych nawet 60 tysięcy jeńców. Żadna z tych informacji nie jest prawdziwa.