Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Koniec przyjaźni Mińska i Moskwy? Łukaszenka potępia aneksję Krymu, ostrzega też Putina

Aleksandr Łukaszenka, na spotkaniu z rosyjskimi mediami, zadziwił wszystkich, a najbardziej prawdopodobnie Władimira Putina.

Autor:

Aleksandr Łukaszenka, na spotkaniu z rosyjskimi mediami, zadziwił wszystkich, a najbardziej prawdopodobnie Władimira Putina. Potępił aneksję Krymu i ostrzegł prezydenta Rosji, że z Białorusią podobny wariant nie przejdzie – piszą kresy24.pl. A nie tak dawno Baćka przysięgał wierność Rosji…

To niedopuszczalne, żeby jeden kraj zabierał część terytorium innego kraju, naruszał jego całość terytorialną” – powiedział prezydent Białorusi rosyjskim mediom. Powtarzał to kilkukrotnie, aż wreszcie odniósł się bezpośrednio do Władimira Putina. „Nie dopuszczę, żeby Białoruś stała się kolejnym państwem, któremu Rosja z jakichś powodów zabierze część terytorium, albo nawet cały kraj. Mówię Putinowi: to wy się, Władimirze Władimirowiczu, bójcie. Przecież obecne wasze obwody – pskowski, smoleński i briański – należały kiedyś do Białorusi. Przyjdzie wam się nimi teraz podzielić” – zaznaczył dodając jednak, że póki co podoba mu się obecny przebieg granicy z Rosją.

Łukaszenka przypomniał, że Ukraina oddając w latach 90-tych broń jądrową miała zagwarantowaną nienaruszalność granic. Prezydent Białorusi uważa za bezzasadny argument Rosji, że Chruszczow nie powinien był oddawać Krymu Ukraińcom.

Nie tak dawno jednak to właśnie Łukaszenka przysięgał wierność Rosji. W marcu oświadczył, że „w razie konieczności wyboru Białoruś zawsze będzie po stronie Rosji”. W kwestii Krymu dodał też, że „Krym jest dziś częścią Rosji” i to, czy ktoś ten fakt uznaje, czy też nie, niczego nie zmieni.

Według Baćki Ukraińcy sami są sobie winni. Oddając Krym bez walki sami uznali, że to nie ich terytorium. „Dlaczegoście nie walczyli o ten Krym? Dlaczego oddaliście go Rosji bez jednego wystrzału? Widać uznaliście, że to nie wasze terytorium. I po co chcieliście rozmieścić na Krymie oddziały NATO? Przecież wiecie, jak się do tego odnosimy. I po co skierowaliście ostrze swojej rewolucji przeciwko naszym ludziom, rosyjsko i białoruskojęzycznym? Szukajcie więc winnych u siebie, nie w Rosji. Sami daliście Rosjanom pretekst, żeby przyłączyli Krym” – cytuje Łukaszenkę kresy24.pl.

Prezydent Białorusi wini Ukraińców za utratę Krymu, ale też nie zamierza w tej kwestii tańczyć tak jak zagra Rosja.

Jeśli Rosja nie chce stracić Białorusi jako pośrednika w konflikcie ukraińskim, to nie powinna na nas naciskać w kwestii uznania przez nas Krymu za część Federacji Rosyjskiej. Nie trzeba mnie poszturchiwać, jak w sprawie Abchazji, bo to nic nie da. Zresztą, czy uznamy Abchazję, czy jej nie uznamy – nic się od tego nie zmieni” – powiedział.

Łukaszenka nie chce by Białoruś była odcięta od świata jak Rosja.Jakbyśmy uznali Abchazję i Osetię, to z Białorusią byłoby dzisiaj to, co się dzieje z Rosją na skutek sankcji, tylko do kwadratu. Nie byłoby dolarów, wszystko by nam Zachód pozamykał. A Rosjanie nie byliby gotowi nas ratować. Nie mogłem więc pozwolić, aby z powodu formalnej kwestii Abchazji i Osetii zostało zniszczone nasze państwo” – mówił prezydent.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,kresy24.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane