"Chciałem ci bardzo podziękować za to, że potrafisz zachować zimną krew, że potrafisz zachować się bardzo odpowiedzialnie; niejednokrotnie bardziej odpowiedzialnie niż niejeden z nas (…). Z tego, jak postąpiłeś, powinniśmy każdego dnia brać przykład"
- mówił chłopcu wojewoda.
W końcu marca tego roku Maciek był wśród dzieci bawiących się na podwórku przy ul. Kochanowskiego w Czechowicach-Dziedzicach. Sześciolatek w porę zauważył, że z okna na pierwszym piętrze prawdopodobnie zaraz wypadnie dziecko. Natychmiast podbiegł do okna i złapał trzyletniego Kordiana, amortyzując jego upadek z wysokości niemal 3 metrów.
"Maciek tak wyciągnął ręce, żeby (Kordian) spadł na niego" – relacjonowała w piątek mama chłopca, podkreślając dumę z postawy syna.
Podczas piątkowej wizyty w historycznym Gmachu Sejmu Śląskiego sześciolatkowi towarzyszyli rodzice i młodsza siostra Lenka. Goście zobaczyli m.in. zabytkowy westybul gmachu, salę marmurową oraz Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Dla Maćka największą atrakcją była jazda unikatową windą paciorkową - jedną z nielicznych takich w Polsce. Winda jest w ciągłym ruchu - nie zatrzymuje się na piętrach, jej przesuwające się powoli jak paciorki w różańcu kabiny są otwarte, trzeba wejść i wyjść z nich w trakcie jazdy.
Sześciolatek - jak mówili w piątek jego rodzice - jest bardzo żywiołowym dzieckiem. Uwielbia naleśniki i piłkę nożną. Chętnie pomaga innym i opiekuje się młodszą siostrą. Za uratowanie życia młodszemu koledze został niedawno odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę medalem "Za Ofiarność i Odwagę".