Dziennikarze złożyli zawiadomienie w związku ze sprawą opisywaną szczegółowo w tygodniku „Gazeta Polska”. Przypomnijmy, sprawa dotyczy artykułu z 2012 r., w którym Dorota Kania i Wojciech Mucha opisali proceder zatrudniania byłych współpracowników PRL-owskich służb w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wśród „bohaterów” artykułu znalazł się Wojciech Piątkowski, w którego charakterystyce podano jedną błędną informację. Mimo że została ona natychmiast sprostowana, dyplomata wytoczył redakcji proces. Chociaż w procesie karnym dziennikarze wygrali, to jednak sąd cywilny wydał (w listopadzie 2013 r.) wyrok skazujący Dorotę Kanię i Wojciecha Muchę. Problem jednak w tym, że nie byli to autorzy artykułu, lecz jedynie osoby, które miały tak samo brzmiące imię i nazwisko. Mimo to ruszyło postępowanie komornicze i od niewinnych ludzi chciano wymusić po około 60 tys. zł odszkodowania.
Zdaniem dziennikarzy mogło dojść do celowego wprowadzenia w błąd sądu i podania nieprawdziwych danych „sobowtórów”: tak aby wydać na nich zaoczny wyrok. „W postępowaniu karnym przed Sądem dla m.st. Warszawy sygnatura III K 1190/12 w dniu 09.04.2013 r. oskarżeni dziennikarze podali swoje dane, także numery PESEL (karta 126 akt), a w dniu 05.06.2013 r. oskarżeni dane te powtórzyli i podali nawet swoje telefony (karta 146 I 147 akt), a w dniu 25.06.2013 r. pełnomocnik p. Piątkowskiego wziął z akt odpis protokołu z kart 146 i 147 (karta 172 akt)” – piszą w zawiadomieniu do prokuratury. O sprawie została powiadomiona również Okręgowa Rada Adwokacka.
– To właściwa droga – mówi o zawiadomieniach poseł PiS‑u Stanisław Piotrowicz. – Mogło tutaj dojść do świadomego wprowadzenia sądu w błąd, ale zapewne będzie trudno to udowodnić. Niezależnie jednak od tego, czy umyślność wprowadzenia w błąd przez adwokata powoda zostanie mu wykazana przez prokuraturę czy nie, powinno skutkować to wznowieniem procesu. Obecny wyrok jest wadliwy, a strona pozwana została pozbawiona możliwości reprezentowania swoich racji przed sądem – podkreślił poseł.
Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"