Jak ustalił portal Niezależna.pl, Włodzimierz Czarzasty od lat zasiada w radzie fundacji kierowanej przez Mariana Kubalicę, który publicznie chwali Władimira Putina i powiela prorosyjską propagandę. Kubalica, dawny współpracownik polityka Lewicy z „Ordynackiej”, udostępnia materiały rosyjskiego MSZ i ambasady oraz obraża Andrzeja Poczobuta, więzionego przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Z kolei "Gazeta Polska" opisała kontakty Czarzastego i jego żony z handlującą dziełami sztuki obywatelką Rosji, związaną z domem aukcyjnym powiązanym z dużym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.
O wspomniane ustalenia polityk Lewicy pytany był we wtorek w Sejmie przez Wojciecha Szymczyka z Telewizji Republika.
"Wie pan jaka jest sytuacja. Wie pan, jak to jest. Ja z Wami od dwóch lat..."
– mówił Czarzasty jednocześnie próbując przytulić dziennikarza .
Po reakcji red. Szymczyka na uściski odparł, że go bardzo lubi i chciałby z nim "ciepło porozmawiać".
Dziennikarz dopytywał: "Dlaczego pan nie wypełnia ankiety bezpieczeństwa?".
Wówczas marszałek odparł, że od dwóch lat nie udziela Republice wywiadów i zarzucił stacji kłamstwa. To jednak nie był koniec dziwnej sytuacji. Czarzasty zapraszał dziennikarza do swojego pokoju, jednak kamerzysty wpuścić tam już nie chciał.