W uroczystościach oprócz Komorowskiego i Wałęsy udział wzięli m.in. przewodniczący Solidarności Piotr Duda oraz metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.
Podczas samego przysypywania drzewa ziemią przez Komorowskiego i Wałęsy protestujący skandowali - „niech żyje dąb zdrady”. Gdy zaś Duda chwycił łopatę, zebrani zaczęli krzyczeć - „nie rób tego” - relacjonuje TVN. Duda jednak dorzucił ziemię pod dąb. Jak tłumaczył jest też „dąb solidarności”.