To nie pierwszy kontakt Józefowicza z Rosją. W kwietniu ambasada RP w Moskwie przygotowała specjalnie dla reżysera imprezę pt. „Polska wiosna w Orienburgu z Januszem Józefowiczem”, w ramach której reżyser spotykał się z przedstawicielami środowisk kulturalnych miasta.
– Kontynuujemy kontakty z Rosją, mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, bez względu na polityczne różnice między naszymi rządami – stwierdził Józefowicz w jednym z wywiadów, bagatelizując agresywne operacje militarne swojego gospodarza.
Reżyser kończy swoją pracę nad rosyjską premierą „Polity”. Twórcy spektaklu zapowiadają niezwykłe efekty specjalne 3D, które mogą zastosować poprzez współpracę z jedną z rosyjskich firm, Letitshow. – W Ameryce pewnie nikogo nie byłoby stać na to, żeby zrobić scenografie trójwymiarowe. To jest całkowicie innowacyjne i bardzo się cieszymy, że oni [Rosjanie] do nas przyjeżdżają i patrzą, co takiego Polacy wymyślili – stwierdziła w jednym z wywiadów odtwórczyni głównej roli Natasza Urbańska, prywatnie żona Józefowicza.
W odpowiedzi na pytanie rosyjskiej dziennikarki Iriny Czajko z prorządowego radia Głos Rosji, czy nie obawia się „kontrowersji” podobnych do tych, które doprowadziły do odwołania Roku Rosji w Polsce, Józefowicz mówi, że będzie kontynuował współpracę z Rosją bez względu na „różnice polityczne” między naszymi krajami. Zaznaczył też, że pracuje jako niezależny reżyser i nie reprezentuje „ani jednej instytucji państwowej”. Józefowicz planuje w listopadzie kolejną premierę. Tym razem w jednym z petersburskich teatrów chce wystawić „Romea i Julię”.
Pozostaje mieć nadzieję, że rosyjska jesień Józefowicza nie skończy się podobnie jak Pawła Deląga, innego artysty, który po kilku urodzajnych latach przepracowanych dla rosyjskich scen, w marcowym wywiadzie dla „Wprost” stwierdził, że popiera politykę Putina i „jest oburzony krytyką swojego ulubionego polityka” coraz częściej obecną w zachodnich mediach. Aktor opublikował w sieci swoje zdjęcie w mundurze oficera ZSRS z odznaczeniami za radziecką okupację Afganistanu.