Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Najpierw Protasiewicz, teraz Sawicki. Minister życzył internautce śmierci, a teraz udaje, że nie wie o co chodzi?

To istna plaga wśród polityków koalicji rządzącej.

Autor:

To istna plaga wśród polityków koalicji rządzącej. Najpierw Jacek Protasiewicz popłynął na Twitterze rozbawiając swoimi wpisami rozmówców i internautów (CZYTAJ WIĘCEJ). Dołączył do niego Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, lecz w nieco innym stylu. Marek Sawicki najpierw grozi internautce śmiercią, a dzień później już nie wie o co chodzi. „Wczoraj Protasiewicz, dziś Sawicki. Zabierzcie im tego Twittera!” – skomentował dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” Samuel Pereira.
 
Minister Sawicki życzył internautce podpisanej jako „Ufka”, by „jak najszybciej miała okazję spojrzeć w oczy swoim przodkom”. Teraz twierdzi, że nie wie o chodziło w jego wpisie. Co ciekawe, minister zwraca się do internautki per Pan i robi to konsekwentnie.
 
Oto fragment rozmowy na twitterze. Oczywiście minister zdążył już skasować swoje wpisy, ale jak wiemy w internecie nic nie ginie.
 

 
Zaczęło się od tego, że „Ufka” zaproponowała, że „może zamiast jabłek wyeksportujemy PSL?”. Na odpowiedź ministra nie trzeba było długo czekać. „To nierealne marzenie Pan i panu podobni mają od 120-u lat, gdyby nas nie było to byście sobie poszaleli" – odpisał. Internautka pisała dalej: „Jak Pan był w ZSLu to też wspominał tradycję? To dlaczego zmieniliście nazwę?”. Marek Sawicki odpowiadając podjął wątek tradycji i zaczął pisać o swoim dziadku, który został zabity przez sowietów „w Borowiczach na Uralu".

Ale Pan musi żyć na SWÓJ rachunek. Ja nie piszę o zasługach przodków, raczej chcę im spokojnie spojrzeć w oczy" – napisała „Ufka” i minister w odpowiedzi przekroczył granicę. „oby Pana życzenie, co do patrzenia w oczy,spełniło się jak najszybciej" – napisał Sawicki. „Po chrześcijańsku podziękuję za życzenie śmierci. Proszę pozdrowić pana Pawlaka od Ufki" - zakończyła internautka.
 
- Każdy chyba chciałby móc spojrzeć w oczy przodkom. Ja także. Zrobiłbym to z przyjemnością – usiłował tłumaczyć swoje słowa w rozmowie z gazeta.pl minister Sawicki. Spytany konkretnie co miał na myśli mówiąc o rychłym spotkaniu z przodkami odpowiedział, że „nie wie”(!). - Każdy może odbierać ten wpis, jak chce – ucina Sawicki.

Minister zapewnia, że jego intencją „nie było życzenie komukolwiek śmierci” i dodaje, że jest zdziwiony zamieszaniem wokół całej sprawy.

Również Krzysztof Kosiński - rzecznik PSL - próbował ratować sytuację. Powiedział, dyskusja w sieci ma po prostu swoją specyfikę.

Autor:

Źródło: twitter.com,niezalezna.pl,gazeta.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane