- Policjanci szukali u mnie kopii list wyborczych do Europarlamentu. Ktoś życzliwy podobno zgłosił, że listy kandydatów z PiS zostały sfałszowane. Zajmowałem się zbieraniem podpisów i dostarczałem listy do biura Prawa i Sprawiedliwości, a na tych które składałem widniał mój podpis, jako osoby dostarczającej owe listy. Policjanci oczywiście nic nie znaleźli, bo niby co mieli znaleźć? - mówił z rozmowie z express.olsztyn.pl Alfred Surma.
Alfred Surma to członek olsztyńskiego oddziału stowarzyszenia Solidarni 2010, przeprowadzał m.in. przed biurem posła Tadeusza Iwińskiego z SLD, czy w Pieniężnie, gdzie stoi pomnik sowieckiego generała, oprawcy żołnierzy Armii Krajowej.
- Wiem, że dzisiejsze przeszukanie mieszkania Alfreda Surmy dotyczy europosła Karola Karskiego. Moim zdaniem jest to kontrreakcja układu lokalnego na fakt, że europoseł chciał ten układ przetasować, przeciwstawić się nietrafionej kandydaturze na prezydenta jednego z obecnych radnych. De facto ten kandydat dawałby poparcie Piotrowi Grzymowiczowi. Powiem krótko. Nikt nie chce dopuścić do tego, żeby władza w Olsztynie została zmieniona. Stąd tego typu ruchy - ocenił Bogusław Owoc, były wojewoda warmińsko-mazurski, który w maju tego roku odmówił przyjęcia Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski.
Policja rzekomo działała zgodnie z prawem, ale... Na nakazie prokuratorskim był zapis, iż przeszukanie w domu Alfreda Surmy, może się odbyć tylko pod jego obecność. Tymczasem policjanci dokonali czynności, gdy go nie było.