Na udostępnionych w internecie zdjęciach widać prorosyjskich separatystów, którzy zabierają złote pierścionki pasażerom MH17. Na innych zdjęciach widać puste torby, z których wykradziono kamery ofiar. Rosjanie obecni na miejscu zamachu, tak samo jak w 2010 r. w Smoleńsku polowali również na karty kredytowe poległych pasażerów.
Wczoraj na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy, że Igor Striełkow-Girkin, agent GRU dowodzący „separatystami”, kazał oddać zagrabione kosztowności ofiar lotu MH17 „sztabowi generalnemu” z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Dotarliśmy do treści rozkazu, wynika z niego, że zrabowane kosztowności mają posłużyć na sfinansowanie działań prorosyjskich separatystów.
Poniżej publikujemy tłumaczenie treści rozkazu 432:
„Wszystkim oddziałom podległym Siłom Zbrojnym Donieckiej Republiki Ludowej, samodzielnym wojskowym i dowódcom, którzy znajdowali się w strefie katastrofy samolotu "Boeing 777" malezyjskich linii lotniczych od 18 do 21 lipca 2014 roku i posiadają liczne rzeczy pochodzące z samolotu, do godz. 20, 23 lipca 2014 roku zdać przedmioty do Sztabu Sił Zbrojnych DRL. Cenne przedmioty (zegarki, kolczyki, naszyjniki, inne kosztowności oraz wyroby z drogocennych metali) będą przeznaczone na Fundusz Obrony DRL.”
