Z kolei 20 proc. Rosjan uważa, że to najemnicy pracujący za pieniądze, 15 proc. – że to ochotnicy z Rosji, którzy pojechali bronić swoich rodaków, 14 proc. – że to ludzie, którzy walczą o swoje prywatne interesy, a 4 proc. – że to kryminaliści. Po 3 proc Rosjan uważa natomiast, że są to ludzie psychicznie chorzy, awanturnicy, rosyjscy wojskowi lub agenci rosyjskich służb. Tylko 5 proc. Rosjan nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Z listy można było wybrać dwie odpowiedzi, zatem wyniki nie sumują się do 100 proc.
Z badania wynika również, że 39 proc. Rosjan darzy separatystów szacunkiem, 22 proc. czuje nadzieję w związku z ich walką, 19 proc. – sympatię, 11 proc. – zachwyt, a 10 proc. – zaufanie. Wśród negatywnych uczuć wobec separatystów Rosjanie najczęściej wyrażają strach (5 proc.), rozczarowanie (4 proc.), nieufność (4 proc.) i potępienie (4 proc.). Najczęściej takich odpowiedzi udzielają przeciwnicy prezydenta Władimira Putina. Tak jak i w poprzednim przypadku, tu także można było wybrać dwie odpowiedzi.
Jak się okazuje, to nie prowincja, a mieszkańcy wielkich rosyjskich miast z szerokim dostępem do internetu najczęściej popierają separatystów – odsetek poparcia wynosi w nich aż 86 proc.
Szef ds. badań społeczno-politycznych WCIOM Stepan Lwow ocenił, że wyniki sondażu to przede wszystkim skutek propagandy w rosyjskich mediach. Według niego, pozytywny stosunek do separatystów zdecydowanie przeważa także w rosyjskim internecie i w tamtejszych sieciach społecznościowych.
WCIOM przeprowadziło sondaż w dniach 12-13 lipca.