"Skandalik z nagraniami" to niejedyne kuriozalne określenie użyte przez aktora podczas wizyty w TVP Info.
Olbrychski stwierdził m.in. o nagranych rozmowach: "To są poglądy, które ci politycy głosili również publicznie". Czy miał na myśli robienie l*** Amerykanom, czy też blokowanie kontroli skarbowej u żony ministra Nowaka - tego nie wiadomo. W każdym razie o żadnej z tych spraw nagrani politycy nie mówili wcześniej publicznie.
Banialuki wypowiadane przez Olbrychskiego mają jednak swój cel. Jak szczerze przyznał sam aktor w TVP Info: "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy".
W PRL Daniel Olbrychski otrzymał od władz komunistycznych m.in. Złoty Krzyż Zasługi, Nagrodę Państwową II Stopnia oraz (w 1980 r.) dyplom Ministra Spraw Zagranicznych. Jak widać - w kwestii miłości do władzy nic się u aktora nie zmieniło.