Przed południem Rosjanie upamiętnili 31 tys. czerwonoarmistów poległych w 1945 roku w Prusach Wschodnich, których pochowano na największym w Europie cmentarzu żołnierzy radzieckich w Braniewie. Zamierzają złożyć też kwiaty na rondzie im. gen. Władysława Andersa. Wizytę zorganizował gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, który wsparł rosyjską inwazję na Krymie uznając to za „odradzenie potęgi państwa rosyjskiego”. Towarzyszyło Cukanowi ok. 300 jmotocyklistów, weterani II wojny i młodzież szkolna. Z polskiej strony w spotkaniu wzięli udział - radca wojewody warmińsko-mazurskiego Bogumił Osiński, wicemarszałek województwa Gustaw Marek Brzezin.
Przeciwko gloryfikacji sowieckiej przeszłości protestowali mieszkańcy Braniewa. „Nie jestem Rusofofobem, ale w dzisiejszych trudnych czasach, gdy imperialna Rosja i szowinistyczny Putin walczą z demokratycznym światem protestuję przeciwko wizycie rosyjskich motocyklistów 4 Maja w Braniewie! - napisał na lokalnym portalu braniewo.wm.pl użytkownik Dariusz. - To już nie ta quasi-przyjazna Rosja. Zajęty Krym i strach przed dalszymi ekspansjami nie pozwala nam bezpiecznie żyć. Walka ekonomiczna uzależniająca Europę od rosyjskiego gazu i ropy to XIX-wieczne metody! Fikcyjne embargo na polskie i litewskie produkty z wieprzowiny to żenada. Nie wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej, utrudnianie śledztwa to już kryminał! Wzywam wszystkich motocyklistów o nie popieranie przyjazdu setek motocykli z Kaliningradu! Bądźmy w Braniewie 4 Maja z polskimi flagami!” - dodaje.
Podobne uroczystości z udziałem kilkudziesięciu rosyjskich motocyklistów i oficjalnej delegacji przygranicznego miasta Mamonowa miały się odbyć przy pomniku gen. Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Pikietę przy tym pomniku zapowiadało stowarzyszenie „Solidarni 2010”, które sprzeciwia się honorowaniu sowieckiego dowódcy odpowiedzialnego za likwidację oddziałów AK na Wileńszczyźnie.
O pomniku stało się głośno na początku tego roku, gdy rada miejska Pieniężna wyraziła wolę rozebrania kontrowersyjnego monumentu, co wzbudziło protesty w Rosji. Inicjatywę samorządu poparła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która zaproponowała stronie rosyjskiej przeniesienie pomnika na teren obwodu kaliningradzkiego. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie uznała tę propozycję za „nieuzasadnioną”.
Jednak kilkanaście godzin przed oficjalną wizytą rosyjskiej delegacji z obwodu kaliningradzkiego doszło do dewastacji pomnika. Na monumencie sowieckiego generała namalowano Znak Polski Walczącej i napis „Precz z komuną”. Jak poinformowała rzeczniczka braniewskiej policji Jolanta Ciszewska prawdopodobnie uszkodzono też pamiątkową tablicę przy pomniku. - Na miejscu pracują policjanci, którzy zbierają ślady i sporządzają dokumentację procesową - powiedziała policjantka. Jak dodała, dotychczas nikogo w tej sprawie nie zatrzymano. Ostatecznie rosyjska delegacja zrezygnowała z przyjazdu do Pieniężna.
„Gazeta Polska” pisała o szczególnym znaczeniu m.in. rosyjskiego gangu motocyklowego Nocne Wilki w zajęciu Krymu. „Zdaniem reporterów amerykańskiego tygodnika „Time” – 28 lutego 2014 r., w dniu agresji na Ukrainę, jedyną rosyjską siłą na półwyspie otwarcie przyznającą się do związków z Kremlem były Nocne Wilki. Ten skrajnie nacjonalistyczny motocyklowy gang – jak pisze „Time” – jest „jednym z najważniejszych elementów miękkiego oddziaływania (soft power) Rosji na Europę Wschodnią. Rajdy i wiece Nocnych Wilków w takich krajach, jak Ukraina, Estonia, Serbia, Rumunia oraz Bośnia służą promocji panslawizmu i rosyjskiego patriotyzmu w byłych sowieckich strefach wpływu. W ich rajdach uczestniczy często Władimir Putin [...]”. Warto tu dodać, że w 2013 r. z powodu bliskich związków Putina z Nocnymi Wilkami nazwisko rosyjskiego przywódcy znalazło się na liście... członków grup przestępczych, przygotowanej przez Narodowe Biuro Śledcze Finlandii”.