Dziennikarz spytał, czy spodobało mu się jego zdjęcie z cygarem.
- Mi jak mi, moje upodobania nie mają tu nic do rzeczy, komu innemu się nie spodobało. Każdego roku mam te czasami pięć, czasami siedem dni urlopu, nie więcej. Nie narzekam, ale rzeczywiście wtedy człowiek zachowuje się może nie zawsze tak, jak by chciał, żeby wyglądało na zdjęciu – powiedział premier.