Na portalu społecznościowym Facebook powstało już wiele grup założonych przez osoby opowiadające się przeciwko „datkom dla Owsiaka”. Niektóre z nich to „AntyWOŚP”, „Nie daję na WOŚP”, „Nie wspieram Owsiaka (anty WOŚP)”, „Nie wspieram 22 finału WOŚP - Wspieram Caritas Polska” czy też „Wielka Akcja Owsiakowej AntyPOmocy?” - ta ostatnia inicjatywa organizowana jest przez profil „Babcia zabiera dowód <młodym i wykształconym>”.
Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, powstał nawet specjalny znaczek: odwrócone serduszko z dwuznacznym napisem „Nie daję Owsiakowi”.

fot.: facebook.com
Jest conajmniej kilka powodów, dla których WOŚP drażni coraz więcej ludzi. Po pierwsze zbiórka Owsiaka coraz częściej utożsamiana jest z akcją „salonu”, promującą „liberalno-lewicowe poglądy”, czego dowodem jest przystanek Woodstock. W ubiegłym roku każdy z jego młodych uczestników, aby poczuć się „liberalnym”, otrzymywał za darmo prezerwatywy i mógł wziąć udział w rozmowach dot. pigułek antykoncepcyjnych.
Po drugie wsparcie instytucji rządowych, samorządowych, biznesowych czy mediów dla WOŚP jest nieporównywalnie większe niż dla innych charytatywnych akcji, np. Caritas.
Trzecim powodem jest sam Jerzy Owsiak i jego medialne wypowiedzi. W październiku ub.r. wyrzucił on z konferencji prasowej dziennikarzy TV Republika. Agresję szefa WOŚP wywołało pytanie dziennikarzy o faktury i proces z blogerem, który zarzuca mu szereg nieprawidłowości. Ponadto, na swoim wideoblogu Owsiak ostro zaatakował dziennikarzy TV Republika. - Gdziekolwiek spotkacie Telewizję Republikę, gońcie, gońcie dziadygów - mówił Owsiak.
Z kolei kilka dni później szef WOŚP żalił się na swoim blogu, że ogłoszenie tematu 22. Finału było mniej ważne, niż debata ekspertów współpracujących z zespołem parlamentarnym ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem posła PiS Antoniego Macierewicza.

CZYTAJ WIĘCEJ o kontrowersjach związanych z działalnością Jerzego Owsiaka i WOŚP w aktualnym numerze tygodnika "Gazeta Polska"
