Mieszkańcy Mudamii, na południowy zachód od syryjskiej stolicy, nazywają umowę i chwilowy rozejm, który wszedł w życie w środę, gorzką pigułką do przełknięcia. W ramach porozumienia mieszkańcy zgodzili się wciągnąć na trzy dni w geście dobrej woli flagę reżimu - w czerwone, białe i czarne pasy z dwiema zielonymi gwiazdami - nad miejskimi zbiornikami z wodą.
- Panuje smutek, ale wywiesiliśmy flagę, ponieważ nikt nam nie pomógł, nikt nie podał ręki - powiedział Ahmad z Mudamii. Podkreślił, że ten akt to wyraz "gotowości ocalenia głodujących dzieci". - W Mudamii nie ma chleba. Od trzech miesięcy nie było nawet ziarenka ryżu - mówił.
Od blisko roku ludność Mudamii była narażona na ostrzał ze strony wojsk Asada, a także głodzona w oblężonym mieście. Do miasta nie dopuszczano dostaw żywności, świeżej wody i paliwa, a mieszkańcy byli zmuszeni do wydawania antyasadowskich rebeliantów. Do września z powodu chorób wynikających z niedożywienia zmarły dwie kobiety i co najmniej czworo dzieci - informowali działacze.