Pojazd, którym kierowała dziennikarka, został najpierw kilkakrotnie uderzony przez jadący za nim samochód terenowy, a następnie zepchnięty do przydrożnego rowu. Okazało się, że auto, którym jechali napastnicy należało do Aleksandra Khramtsova .Według "Ukraińskiej Prawdy" Khramtsov sprzedał samochód Porsche Cayenne Siergiejowi "Kot" Kotenko sześć miesięcy temu.
- MSW jest zainteresowane, aby jak najszybciej odtworzyć wydarzenia, do których doszło tamtej nocy, a winni zostali ukarani – powiedział minister spraw wewnętrznych Witalij Zacharczenko cytowany przez portal rp.pl. Poinformował jednocześnie, że dwaj sprawcy już zostali zatrzymani, trzeci jest wciąż poszukiwany.
Ambasady Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w Kijowie zwróciły uwagę, że to nie pierwszy atak na działaczy prozachodnich, którzy biorą udział w protestach przeciwko rządowi. Dyplomaci apelują o uczciwe śledztwo w tej sprawie.
Jednocześnie opozycja zarzuca Zacharczence opieszałość w sprawach, w których ofiarami są oponenci władz.
W wigilijną noc dwaj mężczyźni wyciągnęli dziennikarkę z auta, które wcześniej zostało zepchnięte do rowu. Pobili ją i pozostawili w miejscu zdarzenia. Tam znaleźli ją milicjanci z drogówki, którzy przewieźli ranną do szpitala.
34-letnia Czornowił ma pokiereszowaną twarz, wstrząśnienie mózgu i nie może samodzielnie się poruszać.

fot.: print screen Youtube