Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tam w Wigilię jedzą owoce morza

Smażone ryby, a także wyszukane potrawy z nich oraz z owoców morza - taka jest włoska kolacja wigilijna. Dary morza w różnych wersjach są jej obowiązkowym składnikiem.

Autor:

Smażone ryby, a także wyszukane potrawy z nich oraz z owoców morza - taka jest włoska kolacja wigilijna. Dary morza w różnych wersjach są jej obowiązkowym składnikiem. Kucharze przekonują, że konkurencja dla odwiecznej smażeniny jest duża i na każdą kieszeń.

Tysiącletnia tradycja jedzenia smażonej ryby w wigilijny wieczór utrwalona jest bardzo mocno, a włoskie stoły uginają się wtedy od wielu dań rybnych.

Podobnie, jak niemal każdego dnia roku, także kolację wigilijną Włosi często zaczynają od makaronu, oczywiście z sosem o smaku morza; z sardelą, z tuńczykiem, łososiem. Jedno z popularniejszych pierwszych dań to spaghetti z małżami.

Na drugie danie podawany jest najczęściej dorsz - smażony lub pieczony w piekarniku. Niektórzy wybierają węgorze, smażone z dodatkiem czosnku, liści laurowych i szałwii.

Inne coraz popularniejsze danie to pstrąg z migdałami i borówkami oraz ryba-miecz, wyjątkowo lekka, bo z warzywami, a także z rodzynkami i orzeszkami pinii. Obok takich przysmaków są też śledzie z cebulą i rodzynkami, marynowane sardynki, omułki faszerowane jajkami, parmezanem i czosnkiem prosto z pieca oraz kalmary.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej