Ewa Kopacz została pierwszą wiceszefową PO. Wiceszefami PO: Hanna Gronkiewicz-Waltz, Bogdan Borusewicz, Cezary Grabarczyk i Radosław Sikorski.
Do zarządu weszli: Urszula Augustyn - 252 głosy, Jadwiga Rotnicka - 224, Tomasz Siemoniak - 246, Danuta Pietraszewska - 193, Jan Vincent Rostowski - 204 głosy.
Grzegorz Schetyna uzyskał 147 głosów i nie znalazł się w zarządzie. Andrzej Halicki, który rekomendował kandydaturę Schetyny, uznał ten wynik za... bardzo dobry. "Wynik uważam za bardzo pozytywny" - powiedział Halicki, wyrażając satysfakcję z tego, że tak "wiele" osób, tak jak on, zagłosowało na Schetynę. Zapytany o przyszłość polityczną Schetyny, odpowiedział, że przed nim Wigilia. Nie chciał powiedzieć, czy będzie on kandydował do europarlamentu.
Jako sekretarza generalnego Tusk wskazał Pawła Grasia. Powiedział, że jeśli Graś zostanie wybrany na tę funkcję, to nowym rzecznikiem rządu po Nowym Roku zostanie prawdopodobnie kobieta.
Sam Schetyna od kilku tygodni powtarzał, że chce się znaleźć w zarządzie. To jest moja partia, budowałem ją i mam na nią pomysł - deklarował. Jego kandydaturę zgłosił szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki. "W imię łączenia się we wspólnej walce o zwycięstwo chciałbym się upomnieć o miejsce dla Grzegorza Schetyny" - powiedział. Przywołując doświadczenie polityczne Schetyny, Halicki stwierdził, że "dla wielu" jest on autorytetem. Podkreślał, że Platformę czeka dwuletnia kampania wyborcza, czyli następujące po sobie wybory samorządowe do europarlamentu oraz parlamentarne. "Powinniśmy się łączyć, a nie oddalać od siebie" - zaznaczył Halicki. Jak mówił, wybór Schetyny do zarządu byłby "dobrym sygnałem dla wszystkich, kończącym to, o czym chcielibyśmy zapomnieć".
Schetyna także wystąpił przed kolegami z PO, ale jego przemówienie było anemiczne i nieporadne. Nikt nie kwestionuje twojego przywództwa Donaldzie, nam chodzi tylko o to, żebyśmy mogli rozmawiać w liczbie mnogiej. Potwierdzam, chcę kandydować do zarządu. Uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, aby Platformę zmieniać, aby była gotowa do wygrywania wyborów. Proszę, bądźmy rozsądni, bądźmy zawsze razem. Media dzielą nas na rodziny polityczne, nazywają "spółdzielcami", "schetynowcami". Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, do ciebie Donald, że schetynowcy też się zmieszczą w zarządzie Platformy Obywatelskiej, też będą pracować na rzecz Platformy. Ja ci deklaruję taką współpracę, tak jak dotychczas, tak i w przyszłości - tak próbował zjednać sobie Tuska Schetyna.
Ale po stronie premiera stanęła większość, w tym - jak zawsze wierny - Stefan Niesiołowski. "Jesteśmy otoczeni przed szkodliwych idiotów. Przywództwo naszego lidera jest gwarancją, aby nie zepsuli oni Platformy" - powiedział Niesiołowski.