Nowy właściciel chce praktycznie wyburzyć większość kamienicy i w jej miejsce postawić znacznie szerszy postmodernistyczny klocek ("budynek biurowo-usługowy") z dużą liczbą elementów przeszklonych. To "arcydzieło" byłoby widoczne z każdego miejsca na Placu Zamkowym.
Kamienica, która ma być zniszczona, nie jest co prawda sama w sobie zabytkiem, lecz doskonale komponuje się z sąsiadującą staromiejską zabudową. Stare Miasto zaś - jako całość - zostało w latach 80. wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako przykład doskonałego odtworzenia historycznego centrum. Teraz ta niemająca sobie równych rekonstrukcja może paść ofiarą zachłanności i bezguścia inwestora, który - co jest największym skandalem - dostał zgodę na swoje działania od stołecznego konserwatora zabytków.
- Nowa zabudowa będzie zasłaniać Pałac Biskupów Krakowskich i Pałac Branickich. Uważam te plany za nieprzyzwoitość - mówi portalowi niezalezna.pl prof. dr hab. Lech Królikowski, varsavianista, były prezes Towarzystwa Przyjaciół Warszawy.
- Zatwierdzenie przez stołecznego konserwatora zabytków tych planów to skandal. Jestem przeciwny tej inwestycji - twierdzi Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. I dodaje: - To niebezpieczny precedens. W ten sposób otwieramy drogę do kolejnych inwestycji deweloperskich niszczących zabudowę Starego Miasta.
Inwestorem jest firma Senatorska Investment, a projekt szpetnego budynku przygotowała niemiecka firma.
Pomysłem radykalnej przebudowy kamienicy na Starym Mieście oburzeni są warszawiacy. Pod tekstem w internetowym wydaniu "Gazety Wyborczej", która informuje o planach inwestora, czytamy następujące komentarze:
"Niech zburzą jeszcze Zamek Królewski i postawią apartamentowiec, szkoda by w tak prestiżowym miejscu stała taka czerwona rudera",
"To w latach 70. potrafiono zbudować kamienicę, która świetnie koresponduje z całym kontekstem otoczenia, a teraz jakieś geszefciarz ze słomą w butach ją zburzy",
"Budynek jest brzydki, a najbardziej szkaradny jest dziwaczny, spiczasty dach, który kompletnie burzy proporcje. Poza tym planowany dom jest mdły, nijaki i bardzo żaden - w związku z tym kompletnie nie pasuje do Starówki, gdzie każda kamieniczka ma swój charakter",
"Pazerne i chciwe dewelopery - łapska precz od tego ślicznego i zadbanego budynku!",
Portal niezalezna.pl poinformował już paryską centralę UNESCO o planach inwestora i bulwersujących działaniach warszawskiego konserwatora. Otrzymaliśmy odpowiedź, że po naszym zgłoszeniu ta światowa organizacja zwróci się do polskich władz o wyjaśnienia w tej sprawie. Przypomnijmy, że w 2009 r. za naruszenie odbudowanej po wojnie tkanki staromiejskiej UNESCO wykreśliło z listy Światowego Dziedzictwa niemieckie Drezno. Jeśli budowa przeszklonego klocka nie zostanie powstrzymana i otoczenie Placu Zamkowego ulegnie dekompozycji, UNESCO może także z usunąć z tej listy Warszawę...
Tak wygląda obecny budynek (fot. skyscrapercity.com):

A tak wyglądać ma nowy "budynek biurowo-usługowy" (fot. skyskrapercity.com):
