W zeszłym tygodniu nieliczna grupa mieszkańców Stambułu próbowała powstrzymać wycinkę stuletnich drzew na placu Taksim. - Ludzie zebrali się na placu i pokojowo demonstrowali. O piątej nad ranem, kiedy wszyscy spali w namiotach rozstawionych na placu, zostali zaatakowani przez policję. To było jak grom z jasnego nieba – mówi w rozmowie z „Codzienną” młoda stambulska fotograf Özlem Dinc. – Bito ich i potraktowano gazem łzawiącym. Nikt się nie spodziewał takiej brutalności – dodaje młoda kobieta. Według niej park jest jednym z niewielu zielonych stref w gęsto zabudowanym Stambule i jako przestrzeń publiczna nie powinna być niszczona i przeznaczona pod budowę centrum handlowego i meczetu, który ma tam powstać według zapowiedzi premiera Recepa Tayyipa Erdoğana.

fot.: occupygezipics.tumblr.com
Początkowo lokalny konflikt przerodził się w wielotysięczne zamieszki, które rozlały się po całym kraju. Policja stoczyła krwawą bitwę z demonstrantami próbującymi szturmować stambulskie biuro Erdoğana. Demonstranci usiłowali sforsować kordon policyjny za pomocą koparki, ale zostali odparci. Setki osób zostało rannych. W meczetach, sklepach i budynkach uniwersytetu w stambulskiej dzielnicy Besiktas urządzono zaimprowizowane szpitale, w których opatrywano uczestników protestów. Według oficjalnych doniesień zginęła tylko jedna osoba. 20-letni Mehmet Ayvalitas został potrącony przez taksówkę, która wjechała w tłum w Stambule. Ofiar śmiertelnych może być jednak o wiele więcej. To jednak tylko spekulacje, bowiem – jak twierdzą demonstranci – Erdoğan nałożył cenzurę na telewizję. – Telewizja nie pokazuje zdjęć z protestów. Ustanowiono blokadę informacyjną – twierdzi Özlem Dinc. – Większość z nas była apolityczna. Nie chciało się nam nawet głosować w wyborach. Teraz zrozumieliśmy, że musimy działać. Inaczej Turcja zamieni się w państwo islamskie – podkreśla świadek naoczny wydarzeń.

fot.: occupygezipics.tumblr.com
W ścięciu drzew na placu Taksim w celu wybudowania tu meczetu protestujący widzą m.in. krok w kierunku postępującej islamizacji Turcji. Turecki premier Recep Tayyip Erdoğan ma zamiar wykreować Turcję na mocarstwo regionalne. By to osiągnąć to, Erdoğan musi pchać kraj w kierunku większej islamizacji.
Więcej jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”

fot.: occupygezipics.tumblr.com - „Tayyip dziękujemy, że dałeś nam możliwość poczuć się jak w domu. Syryjscy uciekinierzy”

fot.: occupygezipics.tumblr.com

fot.: occupygezipics.tumblr.com