Zapora w Pilchowicach na Dolnym Śląsku to tereny Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Jednak od kilku dni w tamtej okolicy dech zapierają nie tylko widoki tysięcy śniętych ryb, ale i ich zapach.
To efekt spuszczenia wody przez Tauron w zbiorniku Jeziora Pilchowickiego znajdującym się za zaporą. Poza rybami, które starają się odłowić okoliczni pracownicy firmy i okoliczni wędkarze, pozostaje problem oleistych zanieczyszczeń z naruszonego dna.
Reporter Telewizji Republika Janusz Życzkowski udał się na miejsce i pokazał nieodłowione ryby, które gniją w resztkach pozostawionej wody i na brzegach osuszonego zbiornika.
Mieszkańcy informują, że nie wiedzą jakie zanieczyszczenia płyną w dół rzeki. Na miejscu nie pojawili się nadal ani czołowi politycy, którzy aktywnie włączali się w informowanie o katastrofie ekologicznej na Odrze, ani tzw. ekolodzy.
Katastrofa ekologiczna na zbiorniku przy zaporze w Pilchowicach. Po spuszczeniu wody przez Tauron, są tysiące martwych, nieodłowionych ryb. Zagrożony jest Bóbr, bo w dół rzeki płyną oleiste zanieczyszczenia z naruszonego dna. Akcje ratowania ryb poniżej zapory prowadzą wędkarze pic.twitter.com/Zk2XxVA9EC
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) July 1, 2026