Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Profesorze Szaniawski - pamiętamy!

Na zwołanej przez Młodzieżowy Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie uroczystości zapalenia zniczy przed Izbą Pamięci płk.

Autor:

Na zwołanej przez Młodzieżowy Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie uroczystości zapalenia zniczy przed Izbą Pamięci płk. Ryszarda Kuklińskiego zgromadziła się pokaźna grupa sympatyków i znajomych zmarłego tragicznie prof. Józefa Szaniawskiego. Padły poważne deklaracje o podtrzymywaniu jego dzieła.

Po zapaleniu zniczy i modlitwie, którą prowadził ks. proboszcz Bogdan Bartołd, głos zabrał Andrzej Melak, przyjaciel zmarłego. Zadeklarował, że dzieło profesora Szaniawskiego –  Izba Pamięci płk. Kuklińskiego – będzie kontynuowane. Radni i społeczność Warszawy dołożą wszelkich starań, by było to w tym samym lokalu, co dotychczas - stwierdził Andrzej Melak.

Podobną deklaracje w rozmowie z portalem Niezalezna.pl złożyła dziś Olga Johann, wiceprzewodnicząca Rady Warszawy. Oboje radni proszą jednak o poparcie społeczne dla swoich wysiłków.

Po tragicznej śmierci Józefa Szaniawskiego losy zgromadzonych w Izbie Pamięci płk Kuklińskiego eksponatów zależą od tego, czy przejdą one w całości w ręce rodziny profesora i będą mogły być dalej udostępniane.

- Miasto z pewnością będzie chciało wykwaterować Izbę Pamięci z tego lokalu. Chodzi jednak głownie o to, by zabezpieczone zostały zbiory, jakie udało się Józefowi Szaniawskiemu zgromadzić w tym miejscu mówi Olga Johann.

Informację o tragicznej śmierci Józefa Szaniawskiego podał wczoraj jego syn Filip Frąckowiak. Józef Szaniawski zginął w Tatrach, schodząc ze Świnicy. Spadł w przepaść w kierunku Doliny Pięciu Stawów. Wypadek miał miejsce ok. godz. 11. Reanimacja prowadzona przez ratowników TOPR trwała około godziny, Józef Szaniawski zginął na miejscu. Miał 68 lat.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej