„Pochowanie Lecha Kaczyńskiego z małżonką na Wawelu – obok Piłsudskiego, Batorego, Sobieskiego, księcia Józefa, Kościuszki i in. – nie cieszyło się aprobatą zwłaszcza inteligenckiej części prawicowego elektoratu, myślącej (przy całym szacunku dla Lecha Kaczyńskiego) fredrowskim: »Znaj proporcje, mocium panie«" – pisze wybitny pisarz.
Panie Waldemarze, jako osoba popierająca pogrzeb na Wawelu, czyli ta „nieinteligencka część elektoratu prawicowego", chciałbym o jedną rzecz spytać. Nie mógł pan po prostu napisać „Jestem przeciw. Nie dla Wawelu"?
