Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Młodzi oszukani

Dziś rzeczywistość nie pozostawia złudzeń większości młodym ludziom. Zostaliśmy oszukani i obudziliśmy się z ręką w ...

Autor:

Dziś rzeczywistość nie pozostawia złudzeń większości młodym ludziom. Zostaliśmy oszukani i obudziliśmy się z ręką w ... Zamiast możliwości rozwoju, dobrej pracy i perspektyw mamy szklany sufi t, umowy śmieciowe i perspektywę opłacania systemu emerytalnego do 67. roku życia.

Już wkrótce Polacy zaczną wracać do kraju z emigracji, bo praca tu po prostu będzie się opłacała. Będą nas leczyli dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki. Dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyli nasze dzieci. A dobrze zarabiający policjanci będą dbali o nasze bezpieczeństwo. Przy bezpiecznych drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie. Tymi słowami Platforma Obywatelska kusiła wyborców, szczególnie tych najmłodszych, w swoich spotach w czasie kampanii parlamentarnej w 2007 r. Warunek miał być tylko jeden – to PO musi wygrać te wybory. Ile razy słyszeliśmy, jak ówczesny lider opozycji Donald Tusk wzywał młodych Polaków do powrotu, bo tu lepiej będzie się żyło wszystkim. Dzisiaj się okazuje, że kluczowe było ostatnie zdanie słynnych spotów: Musimy tylko wygrać te wybory.

W osiągnięciu tego celu obecny premier nie wahał się „zainwestować” w głęboki podział Polaków, a nawet obrażanie nie tylko partii przeciwnej, ale i jej wyborców. „Nie zostawiajcie nieudolnym, zakompleksionym i sfrustrowanym ludziom losów Polski w ich rękach” – mówił z tym samym uśmiechem, z którym po wyborach ogłaszał „politykę miłości”. Nadzieje tak rozpalone wspaniałymi obietnicami zadziałały i wielu młodych ludzi naprawdę uwierzyło, że z „fajnym” Donaldem Tuskiem będzie lepiej. W końcu, wzywając do głosowania, mówił Polakom, że „niewiele trzeba, żeby to zmienić, żeby tu zostały nasze dzieci”.

Dziś, po pięciu latach, rzeczywistość nie pozostawia złudzeń większości młodym ludziom. Zostaliśmy oszukani i obudziliśmy się z ręką w... Zamiast możliwości rozwoju, dobrej pracy i perspektyw, mamy szklany sufit, umowy śmieciowe i perspektywę opłacania systemu emerytalnego do 67. roku życia. A co dostajemy w zamian od Platformy? Same rarytasy i frykasy. Mamy więc bandę starców, beneficjentów z otoczenia władzy, którzy potrafią zaoferować nam jedynie coraz to nowe utopie. W imię postępu mamy znienawidzić kolejnych wrogów: ludzi starszych (mohery), kapłanów (czarni, kler) czy też oszołomów (nie licząc Kaczyńskiego, w zależności od sytuacji i potrzeby, zmieniają się politycy wskazywani palcem jako wrogowie). Nade wszystko w Polsce my, młodzi, mamy w sobie wzbudzić obrzydzenie, a najlepiej nienawiść do własnego kraju (oczywiście nowomowa Platformy określa to mianem potępienia ciemnogrodu w imię modernizacji), a wtedy to już z pewnością staniemy się prawdziwymi Europejczykami i dostąpimy zaszczytu poczucia przynależności do „elity”. Tak jak w zakazanej piosence z czasów okupacji śpiewano „Długa droga, daleka przed nami / Mocne serca, a w ręku karabin”, tak dziś droga przynależności do elity III RP jest krótka. Wystarczy zimne serce, a w ręku „Gazeta Wyborcza”.

Dzisiejsza rzeczywistość młodych ludzi w Polsce jest daleka od obietnic Donalda Tuska, a jedyne, co rząd ma im dziś do zaoferowania, to w kółko powtarzany zwrot: „już wkrótce”. Pozostaje nam tylko lansowana przez zaprzyjaźnione z rządem media wizja nieograniczonych możliwości. Tyle że dla nas prawda o Polsce jest nie tylko coraz bardziej widoczna, ale i coraz boleśniejsza. Pracę młodzi zaczynają wcześniej, bo rodziców – w przeciwieństwie do polityków rządzących – nie stać na rozciągnięcie domowego budżetu. Wybór między pracą kasjera w supermarkecie, telemarketera na infolinii setek firm czy sprzedawcy w fast-foodzie to dziś najczęstszy wybór młodych absolwentów studiów. Oczywiście praca jest na śmieciowe umowy. Donald Tusk w 2007 r., mówiąc o swoich adwersarzach, wypowiedział prorocze słowa: „Polacy mają zachodnie marzenia, ale wschodni rząd – nic dziwnego, że wyjeżdżają”. Dziś my, młodzi, musimy mierzyć się z wieloma przeszkodami. A najgroźniejszą z nich jest rząd państwa, w którym chcemy żyć i dla którego chcemy pracować.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska