Ruda WRON-a rozdrażniona » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Jarosław Kaczyński: dziękuję "Gazecie Polskiej"

W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu zgromadziły się tysiące osób. Na obchody złożyły się m.in.

W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu zgromadziły się tysiące osób. Na obchody złożyły się m.in. msza św., uroczysty apel poległych, wystawy, pokazy filmów i występy artystyczne. Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu podziękował "Gazecie Polskiej", redaktorowi Tomaszowi Sakiewiczowi i całej Strefie Wolnego Słowa.

Naprawdę nie wiecie, co to znaczy dla mnie stać tutaj przed wami. Jaka to niezwykła chwila - od takich słów rozpoczął swoje przemówienie Jarosław Kaczyński.

Proszę państwa, zostali zdradzeni - to wiemy już dzisiaj na pewno. Niezależnie od tego, jakie będą ostateczne ustalenia na temat katastrofy. Jeśli odwołać się do poety, tak jak uczyniłem to w zeszłym roku, to zostali zdradzeni o świcie. I to było haniebne, tak jak haniebne było oddanie śledztwa, jak haniebne było przyjmowanie i potwierdzanie rosyjskich kłamstw, jak haniebne było kłamanie samemu, jak haniebne było obrażanie poległych, prezydenta, gen. Błasika, mjr. Protasiuka, ppłk. Grzywny. Haniebne było obrażanie rodzin, ich upokarzanie, haniebne było niepodejmowanie przez polskie władze najbardziej podstawowych obowiązków jak sekcje zwłok czy umiędzynarodowienie sprawy - powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wspomniał także o atakach na Krzyż Pamięci przed Pałacem Prezydenckim. - Atak na krzyż, atak na wiernych, ich bicie, obrażanie na oczach policji, profanacja krzyża okazały się tylko wstępem do ataku na Kościół, na nauczanie religii w szkołach, ataku na materialne podstawy funkcjonowania Kościoła, ataku na telewizję Trwam. Ale to też jeszcze nie wszystko. Mamy atak na nauczanie historii w szkołach - mówił.

Mamy atak na ludzi biednych, na emerytów, na ludzi chorych. Mamy atak na miejsca pracy w małych i średnich miastach. Mamy do czynienia z takim grabieniem majątku narodowego, tu dobrym przykładem jest Stocznia Gdańska - dodał Kaczyński.

Brat śp. Lecha Kaczyńskiego podsumował także politykę zagraniczną obecnego rządu. - Nie nazwę jej w żadnym wypadku polityką polską - powiedział. - To jest polityka Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego. To jest polityka klientyzmu, serwilizmu i narodowej mikromanii - zaznaczył Jarosław Kaczyński. - Nie liczą się z nami silni jak Rosja. Najlepszym przykładem jest co, dzieje się wokół Smoleńska. Nie liczą się z nami Niemcy, blokując nam porty - stwierdził.

Kontynuując swoje wystąpienie, Jarosław Kaczyński powiedział: Wiele dziesiątek tysięcy Polaków podjęło różnoraką aktywność. Ileż mamy różnego rodzaju przedsięwzięć, które wbrew polityce władzy mają upamiętnić poległych, ileż mamy wydawnictw, książek, filmów, które są oglądane przez miliony Polaków. Mamy nową aktywność, mamy samodzielny zespół Antoniego Macierewicza, który prowadzi śledztwo i który jest coraz bliżej prawdy. [...] Chciałem podziękować tym, którzy odegrali w tym procesie odrodzenia, przebudzenia szczególną rolę: Ojcu Rydzykowi, Radiu Maryja, telewizji Trwam, „Naszemu Dziennikowi”. Muszę tutaj ze szczególną siłą podkreślić także znaczenie tego wszystkiego, co robi „Gazeta Polska”, redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz i Strefa Wolnego Słowa.

Jarosław Kaczyński zacytował słowa, które często powtarzał ksiądz Jerzy Popiełuszko: "zło dobrem zwyciężaj". "Musimy umieć zwyciężać zło dobrem, właśnie tym dobrem, które budujemy, właśnie tą jednością. Czy to jest możliwe? (...) Tak, jeśli będziemy jednym ramieniem, to jest możliwe. Węgrzy dali nam przykład" - podkreślił prezes PiS. "Zwyciężymy!" - odpowiedział tłum zgromadzony przed Pałacem Prezydenckim.

Musimy pamiętać, że nie będzie zwycięstwa prawdy, ale i nie będzie prawdy bez zwycięstwa - zakończył były premier, prosząc o pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej.



Wcześniej o godz. 8 rozpoczęła się Msza św. w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca, który znajduje się w pobliżu Pałacu Prezydenckiego.

Po zakończeniu Mszy św. Jarosław Kaczyński wraz z wicemarszałkiem sejmu Markiem Kuchcińskim, Maciejem Łopińskim, Mariuszem Błaszczakiem oraz liczną grupą osób zgromadzoną na Krakowskim Przedmieściu, udał się przed Pałac Prezydencki i złożył kwiaty.

Przed Pałacem Prezydenckim odbył się także apel poległych, w trakcie którego odczytane zostały nazwiska 96 osób, które zginęły dwa lata temu pod Smoleńskiem.

Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim ustawili drewniany krzyż oraz znicze. Składano także kwiaty, głównie tulipany. Wiele osób ma biało-czerwone flagi oraz zdjęcia Lecha i Marii Kaczyńskich. Pojawiają się też transparenty z napisami „Jesteśmy smoleńskim pomnikiem”.

Po modlitwie redaktor naczelna „Nowego Państwa” i zastępczyni szefa „Gazety Polskiej” Katarzyna Gójska-Hejke, otwierając wystawy dostępne od dziś dla odwiedzających Krakowskie Przedmieście mówiła m.in. o wystawie "Prawda i pamięć. Smoleńsk 2010", która jest ulokowana przy pomniku Bolesława Prusa. Wystawę, która od roku objeżdża Polskę obejrzało już kilkaset tysięcy ludzi.

- Ta wystawa jest symbolem przeciwstawienia się kłamstwu. To wystawa, która była ocenzurowana zarówno w Parlamencie Europejskim, jak i w polskim  Sejmie. Ówczesny marszałek Sejmu nie wpuścił jej do Sejmu. Ile trzeba w sobie mieć pogardy dla innych, jak bardzo trzeba bać się prawdy, by cenzurować nawet zdjęcia. Zdjęcia upamiętniające śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i inne ofiary katastrofy. To pokazuje, jak nisko upadli sprawujący w Polsce rządy - mówiła Katarzyna Gójska-Hejke.

Na specjalnym telebimie zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim mieli też możliwość obejrzeć film "10.04.10" autorstwa Anity Gargas.

Jak powiedział redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz - "10.04.10" był pierwszym filmem śledczym o Smoleńsku. Anita Gargas mówiła m.in. o tym, że dziennikarze muszą wyręczać prokuraturę i władze w docieraniu do prawdy o katastrofie smoleńskiej.

Po filmie rozpoczęły się występy artystyczne - na scenie wystąpiła m.in. popularna aktorka Katarzyna Łaniewska. Tuż przed godz. 12 rozpoczął się pokaz filmu "Mgła" w reżyserii Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej. - Filmu, który obejrzało w Polsce 5 mln widzów, nie chciała wyemitować żadna duża telewizja komercyjna. Nic dziwnego, że stacje telewizyjne mają problemy z oglądalnością - stwierdził, zapowiadając film, Tomasz Sakiewicz.

Po "Mgle" wyświetlono także film "Zobaczyłem zjednoczony naród" Anny Ferens.

Po południu na scenę wyszedł Jan Pietrzak, który porwał publiczność swoim występem. Na zakończenie słynny satyryk zaśpiewał "Żeby Polska była Polską". Po zakończeniu tłum zaczął skandować: "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Następnie na telebimie wyświetlono film o parze prezydenckiej i premierowy teledysk do piosenki Jana Pietrzaki "Nielegalne kwiaty".










 



Źródło:

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo