– Nasz spór jeszcze trochę potrwa – przyznał w piątek Marek Sawicki, minister rolnictwa, a jednocześnie jeden z dwóch głównych rywali Waldemara Pawlaka w planowanych na jesień wyborach nowego szefa PSL-u.
Drugi z kandydatów, Janusz Piechociński, również nie wróży szybkiego porozumienia. – Trwają negocjacje między koalicjantami. Nie ustały medialne szarże wybitnych ekspertów i dziennikarskiego zaplecza sympatyzującego z premierem i jego „67" na PSL. Możemy do woli naczytać się o nieodpowiedzialności PSL-u czy jego stołkomanii. Oni dopiero za jakiś czas zrozumieją powszechne dziś lęki milionów ludzi zatroskanych dzisiejszym rynkiem pracy – tłumaczy poseł Piechociński.
Ten upór PSL-u zaskakuje nawet część krytyków ludowców, którzy dotychczas we wszystkich ruchach partii dostrzegali koniunkturalizm. Zaskoczeni są także politycy Platformy i nie ukrywają, że pokorny dotychczas Pawlak mocno ich zafrasował. – Nie wątpię jednak w to, że w końcu się podda, a koalicja przetrwa. Ma zbyt wiele do stracenia, można powiedzieć, że to właściwie sytuacja bez wyjścia. Chyba że z wyjściem z polityki – mówi osoba z otoczenia zarządu Platformy.
Są aż cztery powody tego, że dla PSL-u jest to sytuacja bez wyjścia. Przede wszystkim ludowcy czują na plecach oddech Ruchu Palikota, który deklaruje poparcie dla reformy emerytalnej w kształcie zaproponowanym przez PO. Zważywszy, że to niejedyny temat różniący PO z PSL-em, Palikot za pomoc w kolejnych głosowaniach nad reformą emerytalną może w końcu zażądać stanowisk w rządzie, a to mogłoby się wiązać z wcześniejszymi wyborami, które zdaniem politologów skończyłyby się fatalnie dla PSL-u.
Jeszcze gorzej może się zakończyć kwestia długu ludowców wobec skarbu państwa. Ostateczna decyzja należy do skonfliktowanego z Pawlakiem ministra Jacka Rostowskiego. A samo przewodzenie ludowcom od jesieni może okazać się dla wicepremiera wspomnieniem. Nie dziwi zatem, że w PSL-u Pawlak nie ma wokół siebie wielu ludzi namawiających go do kompromisu. Jeśli wicepremier będzie naciskał za mocno, a Tusk straci cierpliwość i zerwie koalicję, Waldemar Pawlak straci stołek przewodniczącego.
Politycy PO w nieoficjalnych rozmowach przypominają o stanowiskach w agencjach rolnych. – Wychodzą z koalicji i wychodzą ze stanowisk, brutalna prawda – mówi polityk PO.
Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
