I tak Kutz we wczorajszym wywiadzie dla Onetu stwierdza, że Palikot jest głosem młodzieży, bo „palił ziele przed Sejmem". Więcej, skoro jara trawkę, to „jest jedyną osobą, która rozumie młodych ludzi" i dlatego „Tusk się z nim sprzymierzy". Ruch Palikota już zmienia partię Tuska: „PO była starą ciotką, której już nikt nie chciał pier...", ale „teraz ta ciotka się obudziła i dostała wigoru".
Te wysublimowane refleksje i słownictwo pokazują, jak widzi młodzież i do czego chce ją sprowadzić szeroki front pro-PO. Do hordy barbarzyńców pozbawionych poczucia solidarności, zachwyconych wizją opluwania starszych i szczaniem do zniczy oraz warunkujących swoje decyzje polityczne odmóżdżającymi używkami. Spełnione marzenie staruszków bojących się o swój status i wierzących, że nad hordą imbecyli będą mogli sprawować wieczną władzę. Ciężko jednak uwierzyć, że młodzież zechce wybrać władzę tak ostentacyjnie nimi gardzącą.
