Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Taize w rodzinie gejów

Co łączy Tuska, Lotto i Kaszpirowskiego albo Twitu pitu o Panu Bogu, zranieniu, zniewoleniu, uzdrowieniu, uzależnieniu, wyzwoleniu i zbawieniu.

Autor:

Co łączy Tuska, Lotto i Kaszpirowskiego albo Twitu pitu o Panu Bogu, zranieniu, zniewoleniu, uzdrowieniu, uzależnieniu, wyzwoleniu i zbawieniu.

Świat się starzeje. Polska też. Starzejemy się nie na żarty. Polskie państwo tetryczeje. Jestem na Śląsku. Jeszcze bogatszy od reszty polskiej prowincji. Ale biedę zaczyna być widać gołym okiem. Miasto wielkości Olsztyna. Żłobki zamknięte. Przedszkola się sypią. Nie remontowano ich od kilkunastu przynajmniej lat. Zamykane są kolejne oddziały pocztowe. Państwo się zwija. Pociągi znikają. Policja rzęzi. O wojsku nawet myśleć nie chcę. Autostrady budują prywatni. Stadiony budują prywatni. I kradną na potęgę. A inwestycje w infrastrukturę rozkręciły niejeden organizm państwowy. Do dziś ludzie to pamiętają.

Starzeją się nawet usługi. Dziś zarabia się, opiekując starszymi ludźmi w Austrii, Szwajcarii, Niemczech. Osoba z rodziny opiekuje się starszą panią w Tyrolu. Córka podopiecznej mieszka 5 km dalej. Choć chyba na innej planecie. Opłaca się jej wynająć kobietę do opieki nad mamą. Więzi zerwane. Rodzina rozbita. Małżeństwa jak kontrakty lub umowy międzypaństwowe. Może nawet międzyplanetarne. Ale w mojej rodzinie trwa era przednowożytnej integralności. Dziewczyny czekają na księcia. Książę przyjeżdża. Narzeczeństwo to czas oswajania lisa, zachwytu różą. Radosnego rozrywania monady. Czas łączenia się dwóch małych planet. W systemy gwiazd podwójnych. Jak planeta staje się gwiazdą? Niedyskretne pytanie.

Kartka ze Szkocji. Na niej trzej królowie. I zdziwienie Cioci: jak udało się przemycić religijny motyw?! Od lat na święta z Wysp przychodziły kartki wykastrowane z chrześcijaństwa. A tu cenzura zawiodła? W końcu kolędowanie jest już w Europie przestępstwem. Modlitwa za pacjenta również.

Sądzę, że rewolucyjna cenzura nie zawiodła. Raczej wykształcenie religijne cenzora. Jemu trzy postaci w kolorowych strojach z koronami na głowach nie kojarzą się już z tym barbarzyńskim kultem nietolerancyjnego żydowskiego/chrześcijańskiego bożka.

Jeszcze w trakcie świąt mail od znajomej. Prosi o modlitwę za córkę, za koleżankę córki i za wszystkich tych młodych, którzy trafili już lub będą jeszcze zakwaterowani u „rodzin” gejowskich w Berlinie podczas spotkania Taizé. Okazuje się, że „rodziny” gejów, wychowujących także dzieci (!), jak twierdzą lokalni organizatorzy spotkania, są „bardzo zaangażowane w życie parafii”. Nie można ich dyskryminować! Ciekawe, czy wiedzieli o tym polscy biskupi.

Znajoma zawarła w liście modlitwę: „Niech nasze dzieci, które pojechały do Berlina, staną się Twoim narzędziem według Twojej woli, Panie. Niech ten wyjazd rozproszy ciemności, zdemaskuje przewrotność, da ŚWIATŁO i przymnoży wszystkim wiary”. Modląc się, dodawałem: „Niech te dzieci nie zostaną skaleczone błędną nauką, toksycznym stylem życia, fałszywym światopoglądem”.

Dlaczego Lotto jest silniejsze od New Age? Bo daje i fałszywą nadzieję, i cotygodniową adrenalinę. Prawie takie emocje jak seriale.

Polska B, moja Polska, to Polska kolejek przed Lotto, tabletek przeciwbólowych w rękach kobiet, szklistych oczu starych mężczyzn. Wzrok wodza Apaczów zamkniętego w rezerwacie.

Śląsk, ranek, godz. 6:50. Idę na Mszę świętą, zaczął padać śnieg. Ślisko. Na rondo wjeżdża autobus. Macham kierowcy ręką, przejedź! Żebyś nie musiał hamować. Kierowca się zatrzymuje, dziękując. Nie ma mowy. Tu mieszkają inni ludzie. Ludzie trzymający się zasad.

Po mszy wchodzę do kolejnego sklepu. Wczoraj w Brzeziu spotkanie na temat zagrożeń duchowych, nowych uzależnień. „Joga, homeopatia, bioenergoterapia: co Kościołowi do tego?”. Spotkanie w dzień powszedni. Nawet nie po mszy, bo kolęda. I przyszło 400 osób. Szok. Rano zwykle wymieniam bilon ze sprzedaży płyt i książek na grubsze pieniądze. Teraz jestem w piątym sklepie. I nie chcą bilonu. W końcu kolejna sprzedawczyni w sklepiku osiedlowym mówi: – Chętnie bym panu pomogła, ale nie mam grubych. Tu ludzie mają po 500 zł emerytury.

Trzy tygodnie temu dworzec PKS w Płońsku. Wściekły dzierżawca dworcowej toalety złorzeczy na rząd, gdy jakiś wyglądający na drugorzędnego złodziejaszka klient chce zapłacić banknotem 50 zł. Była godz. 13. – Jak mam wydać? Od rana 20 zł zebrałem!

– Polska B jest już w głębokim kryzysie. A mimo to ci ludzie poszli i zagłosowali na Tuska. Dlaczego? Lepiej ich zrozumiał. Sprzedawca fałszywej nadziei. Oto co łączy Tuska, Lotto i Kaszpirowskiego.

Piszę książkę. Akapity liczą do 140 znaków. Nosi tytuł: „Twitu pitu o Panu Bogu, zranieniu, zniewoleniu, uzdrowieniu, uzależnieniu, wyzwoleniu i zbawieniu”. Może to format na dzisiejsze czasy.

Co to znaczy być z kimś? To znaczy poznać go twarzą w twarz, a potem rozmawiać, być, poznawać, cieszyć się nim.

„Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną”. Z iloma aniołami miałeś do czynienia, których zwyczajnie olałeś, odpuściłaś?

Liczyć na czyściec to odmawiać Bogu wszechmocy akurat w swoim przypadku. I nielogiczne, i bez mocnych podstaw przekonanie.

Mówisz: tak się staram, inni czerpią przyjemności garściami, ja usycham, to niesprawiedliwe. Daj się przetopić. Bo uciekasz przed bólem.

Oczyszczanie krótko boli. Bóg oczekuje, żebyśmy się kochali, być martwym i nie krzywdzić to za mało.

Wystarczy ufne poddanie się Bogu, żeby wiele więzów i zapętleń naszego życia zostało rozsupłanych.

Chrześcijaństwo jest proste: Jezu, ufam Tobie, stań w prawdzie, przyznaj się, gdzie Mu nie ufasz, i wyraź chęć, żeby to zmienił.

Zaufaj, że to, co cię dziś przekracza, jest mniejsze od Niego. I rozmawiaj z Nim.

Matka Teresa: „Modlitwa jest po prostu rozmową z Bogiem. On mówi do nas – my słuchamy. My mówimy do Niego – On słucha”.

By rozmawiać, najpierw musisz poznać Go twarzą w twarz. By Go poznać, musisz chcieć. Chcieć naprawdę.           

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska