Każdy z okręgów wyborczych ma za zadanie zabezpieczyć kredyt na kwotę 100 tys. zł.
Centrala partii wysłała do szefów struktur regionalnych e-maile, w których prosi o podpisanie "weksli" dla zabezpieczenia kredytu - podaje portal tvn24.pl
W instrukcji wysyłanej do członków czytamy: "jeśli ktoś zabezpiecza weksel na kwotę 20 tys., a na ostatnią kampanię przeznaczył 5 tys. jego maksymalna wysokość poręczenia nie może być wyższa niż 15 tys."
Pełnomocnik finansowy Ruchu Palikota w Warszawie Danuta Wójcik potwierdza, że partia potrzebuje pieniędzy: "najprawdopodobniej w wysokości około trzech milionów złotych". Przyznała też, że partia rozważa poręczanie kredytów przez członków bądź sympatyków partii.
Rzecznik klubu parlamentarnego Ruchu Palikota Andrzej Rozenek zaprzecza, że partia w ten sposób chce zabezpieczyć lojalność swoich członków - informuje tvn24.pl.
Władze partii apelują do działaczy, że partia "musi zaciągnąć kredyt na swoją działalność", który zostanie spłacony w okolicach kwietnia 2012 r., "gdy zostaną uruchomione środki z budżetu państwa".