Wassermann: przeprosić Martę Kaczyńską
- Oczekuję, że politycy, którzy mówili, że Lech Kaczyński wywierał naciski, by lądować, a pijany generał zmusił do tego pilotów, będą teraz mieli odwagę powiedzieć Marcie Kaczyńskiej, Jarosław
W wywiadzie Małgorzata Wassermann zaznacza, że media powinny domagać się takich przeprosin i rozliczyć polityków. Krytycznie ocenia raport komisji ministra Jerzego Millera, przedstawiony w piątek 29 lipca.
- Bardzo mało badań zostało przeprowadzonych bezpośrednio przez polskich ekspertów – mówi Małgorzata Wassermann i podaje przykłady badania zawartości alkoholu we krwi ś.p. gen. Andrzeja Błasika czy ekspertyzy pirotechniczne. Wszystkie te badania były dziełem specjalistów rosyjskich, którym Wassermann nie ufa. - Mamy kilka przykładów złapania Rosjan na podawaniu nieprawdziwych danych – zaznacza w wywiadzie dla „Wprost”.
Małgorzata Wassermann dzieli się też swoimi wrażeniami podczas zamkniętego dla mediów spotkania w Kancelarii Premiera, w dniu prezentacji raportu.
- Szkoda, że dziennikarzy nie było na zamkniętym spotkaniu członków komisji Millera z rodzinami, - mówi pytana o ocenę ostatecznej konkluzji raportu, że przyczyną tragedii była polska bylejakość. Prezentacja dla mediów - jak twierdzi - znacznie różniła się od tej dla rodzin. - W rozmowie z nami podkreślana była wina rosyjska. Od przygotowania lotniska po pracę kontrolerów, którzy podawali nieprawidłowe dane. Przecież Rosjanie odesłali swoje samoloty, więc dla naszego też powinni byli zamknąć lotnisko. Jeden z członków komisji w pewnym momencie powiedział, że to nie była wina naszego pilota, że po to miał wieżę, żeby korygowała jego lot – mówi.
Najbliższy numer „Gazety Polskiej” będzie poświęcony sprawie Smoleńska.
Źródło: