- Prokurator Seremet uznał, że przedstawiony przez naczelnego prokuratora wojskowego materiał uzasadnia decyzję o zawieszeniu prokuratora Pasionka i świadczy o tym, że prokurator Pasionek nie jest wiarygodny w swoich czynnościach zawodowych. Jego wiarygodność została podważona – powiedział Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej.
W czerwcu szef NPW zawiesił Pasionka w związku z podejrzeniem ujawnienia tajemnicy śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Trwa w tej sprawie postępowanie dyscyplinarne w NPW oraz śledztwo w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga.
„Gazeta Wyborcza” pisała, że 7 czerwca 2010 r. w warszawskiej kawiarni Pasionek spotkał się z pracownikami CIA i FBI, stałymi rezydentami w ambasadzie USA w Polsce; śledczy przesłuchali tych agentów. Jeden zeznał, że spotkanie umówili b. szef ABW Bogdan Święczkowski i b. wiceszef ABW Grzegorz Ocieczek (za rządów PiS). Gdy agenci usłyszeli od Pasionka, że nadzoruje śledztwo smoleńskie i ma dostęp do poufnych informacji, zaproponowali, by przenieść spotkanie do ambasady USA, gdzie Pasionek w obecności Ocieczka i Święczkowskiego mówił agentom o śledztwie i pytał, czy mogą sprawdzić kilka koncepcji - podała „GW”.
Według gazety amerykański agent zeznał, że chodziło o prawdopodobieństwo rozpylenia sztucznej mgły, sterowanie samolotem na odległość i zmianę transmisji danych w wieży kontroli lotów. Agent zeznał też, że ponieważ chodziło „o sprawy ściśle tajne”, zaproponował, by do ambasady USA przysłać oficjalną prośbę o pomoc. I rzeczywiście, prokuratura prowadząca śledztwo smoleńskie wysłała wkrótce do Departamentu Sprawiedliwości USA wniosek o pomoc prawną.
„GW” twierdzi, że Pasionek miał też udzielać informacji ze śledztwa dziennikarzom „Naszego Dziennika” i „Rzeczpospolitej” oraz posłom PiS - o czym mają świadczyć jego billingi.
Jak wynika z ustaleń reporterów RMF FM, prokurator Pasionek nie był lubiany przez przełożonych, ponieważ przygotowywał plan śledztwa smoleńskiego na najbliższe miesiące. W ramach tego planu chciał przesłuchać jeszcze kilkadziesiąt osób, a w tym Bogdana Klicha, Tomasza Arabskiego i zwierzchników służb.
Ponadto po analizie dokumentów związanych z organizacją lotu do Smoleńska prokurator Pasionek chciał postawienia zarzutów wobec Bogdana Klicha i Tomasza Arabskiego oraz wobec szefów służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wizyty.