Pismo komornika z nakazem zapłaty – ponad 2 tys. zł trafiło już do redakcji „Gazety Polskiej”.
Wcześniej do dziennikarki trafiło pismo z sądu o zapłatę 7 tys zł grzywny plus koszty procesu oraz 5 tys. zł nawiązki. Kolejne koszty to zamieszczenie na skutek wyroku sądu ogłoszenia w tygodniku „Wprost”.
- Będę musiała ponieść te koszty, ale się nie poddam. Uważam wyrok za wysoce niesprawiedliwy i zamierzam skierować sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – mówi skazana dziennikarka.
O sprawie będzie informować na bieżąco.
