Według „Wyborczej”, policjanci mieli rzekomo śledzić lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru i działaczy ruchu Obywatele RP w trakcie manifestacji przed Senatem 21 lipca. Senatorowie debatowali wówczas nad ustawą o Sądzie Najwyższym.
Odnosząc się do tych doniesień, stołeczna policja podkreśla w oświadczeniu, że nie chodziło o inwigilację, ale zapewnienie bezpieczeństwa.
- Realizowane przez policjantów czynności ukierunkowane były na zapewnienie bezpieczeństwa tych osób. Podobnie jak wszystkich manifestujących, okolicznych przechodniów i mieszkańców Warszawy. Bez względu na sympatie polityczne lub przynależność partyjną – informuje Komenda Stołeczna Policji.