Od kilku dni jesteśmy świadkami brutalnego ataku na media publiczne. Zamachu tego dokonują politycy rządu Tuska, jak i osoby oraz organizacje z nim związane. Jak się jednak okazuje, w koalicji tej nie wszyscy zgadzają się z takimi (siłowymi) rozwiązaniami, o czym świadczy ostatnia wypowiedź posła partii Razem - Macieja Koniecznego. "Można to było zrobić lepiej. Nie chciałbym, by policja i prywatne siły ochroniarskie siłą przejmowały publiczne budynki i wchodzą w fizyczną konfrontację z posłami. To nie są standardy europejskie" - stwierdził polityk.
"To wszystko świadczy o tym, że oni mają świadomość tego, że działają bezprawnie. Ale działają, używając brutalnej siły" - tak o ustaleniach Niezalezna.pl o "grupie Wejście" mówił w Telewizji Republika poseł PiS Mateusz Morawiecki. Były premier podkreślił, że "to działanie absolutnie nielegalne".
"Sytuacja telewizji publicznej w tej chwili jest bardzo dramatyczna, ponieważ brak emisji w TVP Info, w telewizjach regionalnych i kanałach tematycznych to brak emisji reklam" - mówiła w Telewizji Republika poseł Małgorzata Gosiewska, przebywająca z interwencją w TAI. - Reklam nie ma, więc nie tylko nie będzie przychodów, ale będą potężne kary. Każda godzina braku emisji to potężne straty dla telewizji publicznej - wskazywała. Co grozi uzurpatorom?