"Nikt dzisiaj w spółkach Skarbu Państwa, w rządzie nie zdaje sobie sprawy, że w 2027 roku wchodzi ETS2. Pytam szefów spółek Skarbu Państwa, pytam ministrów w rządach, ile będziemy płacili opłaty emisyjnej CO2 - oni tego nie wiedzą" - mówił na antenie Tok FM Marek Sawicki, poseł PSL na temat przyszłości polskiej gospodarki. Jak widać, rząd w tej kwestii jest zupełnie... obojętny.
"Współpracować z okupantem czy nie?" - tak brzmi jedno z zadań dla uczniów korzystających z polsko-niemieckiego podręcznika „Europa. Nasza historia”. Książka została w lipcu br. dopuszczona do wykorzystywania w polskich szkołach.
Drastycznie rośnie luka VAT-owska, deficyt budżetowy po lipcu to 82,8 mld zł, tymczasem Krajowa Administracja Skarbowa nie uszczelnia skutecznie ściągania podatków, bo w całym kraju od stycznia zajmuje się audytami rządów PiS. Jak alarmują funkcjonariusze, sytuacja wygląda kuriozalnie, bo oddziałowi KAS z Lublina przydzielono szukanie czegoś na PiS w dziedzinie edukacji i nauki, natomiast izba skarbowa ze Szczecina zajmuje się byłą kancelarią premiera. – Przecież każde ministerstwo ma własną jednostkę audytową. Dziwne, że robi to KAS – komentuje Jerzy Kwieciński, były minister finansów. – Funkcjonariusze, którzy wplątani zostali w takie działania, mogą ponieść za to odpowiedzialność. A Tusk powie, że to nie on – uważa prof. Zbigniew Krysiak. Dlaczego Tusk postanowił użyć KAS do walki z PiS?