"Nawrocki kazał Tuskowi czekać. Nie przywitał premiera przed Pałacem" - grzmiał tytuł na portalu stacji z Wiertniczej.
Problem w tym, że zgodnie z protokołem dyplomatycznym prezydent wita tak tylko swojego odpowiednika, czyli inną głowę państwa. - To elementarz protokołu - zwrócił uwagę Karol Darmoros, którzy przez dekadę relacjonował prezydenckie spotkania oraz wizyty zagraniczne.
Hej @tvn24, to elementarz protokołu.
— Karol Darmoros 🇵🇱 (@KarolDarmoros) August 14, 2025
Prezydent może “witać przed Pałacem” tylko odpowiednika, czyli innego prezydenta, a nie czwartą osobę w państwie wedle precedencji. pic.twitter.com/zcuxnRxW0f
1,5-minutowe oczekiwanie Tuska w Sali Białej im. Lecha Kaczyńskiego Pałacu Prezydenckiego, pod portretem śp. prof. Lecha Kaczyńskiego też raczej nie było zbytnią potwarzą dla premiera. Karol Nawrocki, zgodnie z panującymi z najwyższym urzędzie zwyczajem został zapewne poinformowany, że Donald Tusk na spotkanie przybył punktualnie i zszedł na dół ze swojego gabinetu.
Donald Tusk stawił się na spotkanie z Prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim po wybłaganiu go po wczorajszym upokorzeniu.
— Max Hübner (@HubnerrMax) August 14, 2025
Musiał wcześniej chwilę posiedzieć sam przy portrecie śp. Lecha Kaczyńskiego i pobić się ze swoimi myślami.
Piękne, symboliczne i znaczące. pic.twitter.com/kJnpV7PHJJ