W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbywają się spotkania przedstawicieli klubów parlamentarnych i kół z prezydentem Karolem Nawrockim. Na spotkanie z prezydentem zdecydowali się m.in. PiS, PSL, Polska 2050, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej i koło Razem; udziału w spotkaniu odmówiły kluby KO i Lewicy.
Po godz. 14 doszło do spotkania prezydenta z przedstawicielami Polski 2050. Formację reprezentowało dwóch posłów - wiceprzewodniczący klubu Bartosz Romowicz i sekretarz klubu Kamil Wnuk.
- Pokazaliśmy panu prezydentowi wszystkie inicjatywy ustawodawcze klubu parlamentarnego Polski 2050, jako jednego z najaktywniejszych klubów parlamentarnych w zakresie projektów poselskich - mówił po spotkaniu Romowicz.
Wnuk doprecyzował, że dyskusja dotyczyła m.in. ustawy o kryptoaktywach. W ubiegłym roku rządowy projekt został zawetowany przez prezydenta. - Na ten moment pan prezydent mówił, że raczej tą ustawę będzie chciał zawetować - przekazał poseł Polski 2050.
Obaj jednoznacznie zadeklarowali, że podczas spotkania nie podnoszono kwestii typowo politycznych.
Dobre merytoryczne spotkanie klubu @PL_2050 z @prezydentpl o ustawach poselskich naszego klubu oraz rządowych Koalicji 15 Października. Warto rozmawiać. pic.twitter.com/EolRx1SIpf
— Kamil Wnuk (@KamilWnuk22) January 29, 2026
Polska 2050. Wojna domowa w partii Hołowni
Po unieważnieniu drugiej tury wyborów przewodniczącego Polski 2050 w ugrupowaniu narasta chaos, a media opisują coraz ostrzejsze spory wewnętrzne i rywalizację między partyjnymi frakcjami. Toczące się kłótnie potęgują niepewność co do przyszłości partii.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jedna z kandydatek na nową przewodniczącą, zaproponowała nietypowe rozwiązanie w postaci wspólnego kierowania ugrupowaniem razem z Pauliną Hennig-Kloską. Propozycja ta została jednak odrzucona przez drugą kandydatkę, która wskazała, że statut Polski 2050 nie przewiduje takiego rozwiązania. Ostatecznie Rada Krajowa zdecydowała o powtórzeniu drugiej tury wyborów, wyznaczając jej termin na 31 stycznia.
Ostro do sytuacji w partii publicznie odnosi się Hołownia. - Proces wyborczy musi zostać zrestartowany, ponieważ w czasie wojny nie robi się wyborów. A w zwłaszcza w czasie wojny domowej, z którą mamy dzisiaj w tym ugrupowaniu do czynienia. Druga wersja jest taka, próbuję jakoś z kandydatkami nad tym pracować, doprowadzenie do tego, żeby kandydatki umówiły się na współprzewodniczenie w tej partii - ocenił polityk.
Zapowiedział, że "po tym, co się wydarzy w drugiej turze, podejmie decyzję co do tego, czy nadal jest to Polska 2050 Szymona Hołowni (…), czy też nie". Dopytywany o ewentualne odejście z partii przyznał, że może mu towarzyszyć "znaczna grupa".