Ustawa o SAFE zawetowana
Prezydent RP Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy o unijnej pożyczce SAFE.
Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne. W tym miejscu przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną.
– wyjaśniła głowa państwa.
O tę decyzję był pytany w programie "Gość Dzisiaj" na antenie TV Republika Przemysław Czarnek, poseł PiS, kandydat partii na premiera.
Nie jestem zaskoczony. Mamy patriotów w Kancelarii Prezydenta. Naród wybrał prezydenta Nawrockiego, by chronił polskiej niepodległości, suwerenności długoterminowo. Pan prezydent po to powołał swoich ministrów na czele z ministrem Zbigniewem Boguckim, żeby o ten aspekt, ten najważniejszy, niepodległość, która jest bezczelna, był chroniony, bez względu na naciski. Naciski są ogromne. Szantaż jest niebywały
– ocenił.
Przypomniał, że "Bruksela nam proponuje nieuczciwą niemiecką, chwilówkę na to, co nie do końca potrzebujemy na zasadach kompletnie nam nieznanych, które dodatkowo mamy negocjować z Ukrainą, to coś miało nas wiązać na 55 lat". Dodał, że "pan prezydent wraz z prezesem NBP przygotowali polski program „Sejf 0 procent” bez jakichkolwiek długów".
W jego opinii "nie możemy pozwolić na utratę suwerenności, smycz z kolczatką, za którą będą mogli pociągać ludzie Brukseli, nie możemy pozwolić na gwałcenie konstytucji".
Ustawa o SAFE jest gwałceniem polskiej konstytucji, poddaniem polskich Sił Zbrojnych pani von der Leyen, czyli Niemcom. Cieszę się, że stało się tak, jak się stało
- podkreślił.
Następnie zwrócił się do członków PSL i Polski 2050.
Zwracam się do kolegów z PSL i Polski 2050, a w szczególności do pana wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, który mówi, że jest patriotą. Jeśli pan chce szybko zbroić armię, musi pan natychmiast zmusić większość rządową do procedowania ustawy prezydenta o polskim Sejf 0 procent. Dziś wszystko w rękach tych, którzy muszą przestać być popychadłami Donalda Tuska
– powiedział.
Podkreślił też, że "władza zmieni się niebawem - każdy, kto będzie chciał zastąpić ustawę uchwałą i na jej podstawie będzie zaciągać niemiecką pożyczkę, zadłużać Polskę, będzie ponosił odpowiedzialność przed sądami".