W piątek prof. Sławomir Cenckiewicz poinformował, że prawomocnie wygrał proces z Lechem Wałęsą. Sprawa dotyczyła książki prof. Sławomira Cenckiewicza „Wałęsa. Człowiek z teczki” (wydanej w 2013 roku).
Były prezydent wciąż nie może pogodzić się z porażką, czemu daje wyraz w kolejnych pisanych, a nawet usuwanych wpisach.
- Po sądowych starciach z Cenckiewiczem można wyciągnąć wniosek, że sądy dają wiarę w spreparowane przez SB dokumenty i perfidnie wymyślone kłamstwa Cenckiewicza - oznajmił Wałęsa.
IPN zabrał się za wyjaśnienie sprawy. Wyjaśniał w taki sposób, że sprawy się przedawniły i na tej zasadzie umorzył postępowanie, mimo że w przesłuchaniach udowodnił preparowanie dokumentów oraz ujawnił nazwiska fachowców - podrabiaczy. Znalazł tych którzy preparowali, pisali za mnie dokumenty. Jeszcze raz pokazuję tu podrabianie i tych co to czynili i tych co tym kierowali oraz tych co to te pomówienia rozprowadzali . Mimo tych faktów i dowodów przegrywam sprawy. Mimo tego że to ja kierowałem walką prowadzącą do końca, rozbicia komunizmu w Polsce i uniezależnienia się od ZSRR, wycofania wojsk radzieckich , wejścia do Unii i NATO .
– dodał były prezydent.
"Zwycięzców się nie sądzi, tak kiedyś było" - zakończył Wałęsa.
Co ciekawe, Lech Wałęsa usunął swój poprzedni post, w którym aż 31 razy użył słowa "Bolek", na który uwagę zwrócił zwycięzca procesu, a więc prof. Cenckiewicz.
Jest uzupełnienie oświadczenia Żywej Legendy (określenie Tuska)!z poranka pic.twitter.com/pJhveuADlt
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) August 24, 2026