Gregorczyk-Abram kandydatką KO na RPO
O zgłoszeniu kandydatury Gregorczyk-Abram na stanowisko RPO poinformował we wpisie opublikowanym na portalu X Zbigniew Konwiński, przewodniczący klubu KO.
Sylwia Gregorczyk-Abram zgłoszona na Rzecznika Praw Obywatelskich. Prawniczka i działaczka społeczna, od lat zaangażowana w sprawy dotyczące praw obywatelskich i praworządności. To dobra kandydatura. Z myślą o obywatelach
– napisał.
Do tej informacji w mocnych słowach odniósł się Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS. Polityk porównał postać Gregorczyk-Abram do Adama Borowskiego, który jest kanydatem na RPO największej partii opozycyjnej.
Adam Borowski: więziony przez PRL za walkę o wolność. Sylwia Gregorczyk-Abram: twarz „Grupy Wejście” i skrajnego upolitycznienia. Jeden walczył i wciąż walczy z opresyjnym systemem. Druga walczyła z PiS. Jeden symbolizuje prawa obywatelskie. Druga budzi pytania o bezstronność
– wskazał poseł.
Dodał też, że "jeśli RPO ma stać ponad polityką, wybór powinien być prosty".
Sylwia Gregorczyk-Abram zgłoszona na Rzecznika Praw Obywatelskich. Prawniczka i działaczka społeczna, od lat zaangażowana w sprawy dotyczące praw obywatelskich i praworządności. To dobra kandydatura.
— Zbigniew Konwiński (@Konwinski_PO) June 23, 2026
Z myślą o obywatelach. pic.twitter.com/fVezdWs2cS
Adam Borowski: więziony przez PRL za walkę o wolność.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) June 23, 2026
Sylwia Gregorczyk-Abram: twarz „Grupy Wejście” i skrajnego upolitycznienia.
Jeden walczył i wciąż walczy z opresyjnym systemem. Druga walczyła z PiS.
Jeden symbolizuje prawa obywatelskie. Druga budzi pytania o bezstronność.…
Grupa "Wejście"
Sylwia Gregorczyk-Abram, którą KO zgłosiła jako kandydatkę na RPO, zasłynęła z krytykowania Prawa i Sprawiedliwości oraz aktywności w ramach inicjatywy "Wolne sądy". Dodatkowo, była jedną z osób należących do whatsappowej grupy "Wejście". To właśnie jej korespondencję ujawniliśmy w grudniu 2023 roku, w czasie gdy trwało przejmowanie mediów publicznych przez ludzi koalicji 13 grudnia.
W ujawnionych przez nas wiadomościach uczestnicy grupy dyskutowali o działaniach wokół Polskiej Agencji Prasowej. Padały tam słowa o rozwiązaniach, które "pachną stanem wojennym", o "neutralizacji", a także o ewentualnym użyciu ochrony. Wśród członków grupy, oprócz Gregorczyk-Abram, byli m.in. Marek Błoński, Paweł Majcher oraz Juliusz Kaszyński.
Sama Gregorczyk-Abram w tej rozmowie zwracała uwagę, że PAP "nie jest infrastruktura krytyczna". Później, gdy nasz reporter pytał ją o cel grupy "Wejście", liczbę jej uczestników i planowane na niej działania, nie odpowiedziała wprost na te pytania. Zamiast tego mówiła o "małej tradycji" związanej z pytaniami naszego dziennikarza.