Dobski poinformował o sprawie na portalu X.
Olsztyńska prokuratura wszczęła śledztwo z zawiadomienia tamtejszej policji. Komuś nie podoba się, że ujawniam patologie w policji. Idę kupić świeżą szczoteczkę do zębów
– przekazał.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Do wpisu dołączył również screen wiadomości, którą otrzymał od informatora. To właśnie on przekazał mu informację o wszczęciu śledztwa. Zawiadomienie miał złożyć naczelnik kontroli - na polecenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie Mirosława Elszkowskiego. Dziennikarz został także ostrzeżony, aby zachował czujność, ponieważ może dojść do przeszukania jego mieszkania.
Olsztyńska prokuratura wszczęła śledztwo z zawiadomienia tamtejszej policji. Komuś nie podoba się, że ujawniam patologie w policji.
— Marcin Dobski (@szachmad) July 13, 2026
Idę kupić świeżą szczoteczkę do zębów. 😎 pic.twitter.com/DpW9DuGDuD
Szokujące ustalenia Dobskiego ws. Komendy Policji w Olsztynie
Przypomnijmy: w styczniu br. Dobski na portalu tvrepublika ujawnił szokujące informacje na temat nczelnika Wydziału Kadr i Szkolenia, podinsp. Krzysztofa W. z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Z ustaleń dziennikarza wynikało, że W. miał składać podległym mu pracownicom cywilnym dwuznaczne propozycje o charakterze seksualnym.
Według dziennikarza propozycje miały być kierowane ustnie, za pośrednictwem wiadomości SMS, a także przez służbową pocztę elektroniczną. Informacje dotyczące zachowania naczelnika miały zostać potwierdzone przez trzy niezależne źródła w strukturach policji.
Dwie pracownice cywilne 6 listopada 2025 roku przekazały zastępcy komendanta miejskiego policji informacje o niewłaściwym zachowaniu bezpośredniego przełożonego. Następnego dnia funkcjonariusz został zwolniony z zajmowanego stanowiska i przeniesiony do dyspozycji komendanta. Wszczęto również czynności wyjaśniające dotyczące możliwego naruszenia dyscypliny służbowej. Policjant przedłożył następnie zwolnienie lekarskie.
Jak ustalił Dobski, Krzysztof W. został później przeniesiony do jednego z komisariatów podległych Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie.
Śledztwo w sprawie praw pracowniczych
Pracownice, które miały otrzymywać niewłaściwe propozycje, złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratura Rejonowa w Nidzicy wszczęła wówczas śledztwo dotyczące złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracowniczych.
Postępowanie obejmowało zdarzenia, do których miało dochodzić od 1 października do 6 listopada 2025 roku. Śledczy badali możliwe naruszenie prawa trzech pracownic do poszanowania godności oraz innych dóbr osobistych.
Rozmówcy portalu związani wcześniej z policją oceniali, że reakcja przełożonych na zgłoszenia kobiet była zbyt łagodna. Twierdzili również, że samo przeniesienie funkcjonariusza do innej jednostki mogło sprawiać wrażenie próby wyciszenia sprawy.
Policja przedstawiała jednak odmienną wersję. Podkreślała, że po otrzymaniu zgłoszenia komendant już następnego dnia odwołał wskazanego funkcjonariusza ze stanowiska, a w sprawie wszczęto odpowiednie czynności.