Premier Donald Tusk podczas konferencji w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych zapowiedział, że 2026 r. będzie okresem wyraźnego przyspieszenia gospodarczego. „Z satysfakcją mogę powiedzieć, że nasze prognozy i wcale nieprzesadnie optymistyczne na rok 2026, rok tego turbo przyspieszenia, to blisko 10 proc., jeśli chodzi o inwestycje” – powiedział.
Szef rządu ocenił, że Polska stała się „oazą stabilności i wzrostu”. Wskazał, że wzrost gospodarczy w 2025 r. na poziomie 3,6 proc. plasuje Polskę wśród liderów w Unii Europejskiej w gronie dużych i średnich gospodarek. Dodał, że w 2025 r. inwestycje wzrosły o 4 proc., a blisko 50-procentowy wzrost warszawskiej giełdy był rekordowy w skali XXI wieku.
Premier podkreślił także, że przyspieszenie gospodarcze ma przełożyć się na poprawę sytuacji materialnej rodzin oraz stabilność finansów publicznych.
Do słów Tuska odniósł się w mediach społecznościowych były szef rządu Mateusz Morawiecki. W serwisie X napisał:
„Donald przed powodzią: ‘nie ma powodów do paniki’. Donald gdy ludzie masowo tracą pracę: ‘nie ma powodów do niepokoju.’ Nie ma żadnych powodów, by mu wierzyć”.
Do wpisu dodał wideo:
Donald przed powodzią: “nie ma powodów do paniki”. Donald gdy ludzie masowo tracą pracę: “nie ma powodów do niepokoju.” Nie ma żadnych powodów, by mu wierzyć. pic.twitter.com/7dFq3VNYbh
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 18, 2026