Według ustaleń portalu BlaskOnline.pl Służba Ochrony Państwa sfinansowała zakup łańcuchów śniegowych na koła samochodu premiera. Pasują one jednak do prywatnego pojazdu, którym poruszał się Donald Tusk podczas swojego wyjazdu narciarskiego do włoskich Dolomitów. SOP zakupił je za 5,6 tys. zł, co widnieje na fakturze.
Posłowie PiS Sebastian Kaleta i Mariusz Gosek złożyli interpelację poselską, w które zapytali, czy sprzęt służył w prywatnym pojeździe szefa rządu, którym poruszał się z rodziną w czasie wyjazdu. Wśród pytań znalazły się również te dotyczące samochodów należących do SOP, które takie łańcuchy wykorzystują, a także o procedury zakupowe i nazwiska osób, które podejmowały decyzję.
- Sytuacja wygląda bardzo poważnie, bo można odnieść wrażenie, że Donald Tusk używa funduszy państwowych jak prywatnej skarbonki - powiedział Kaleta.
Przypomniał, że w czasie wyjazdu premiera "dopinana" była unijna umowa z Mercosur i protestowali polscy rolnicy.
ZOBACZ TAKŻE To protegowany Kierwinskiego odpowiada za zakup łańcuchów śniegowych dla Tuska!
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) February 18, 2026
🟥 Państwo to nie prywatna firma. Jeśli ktoś jedzie na ferie w Dolomity prywatnie, to rachunki powinien opłacić sam. Tymczasem pojawia się faktura wystawiona na Służbę Ochrony Państwa. Polacy mają prawo wiedzieć, kto i za co płaci.
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) February 18, 2026
🔔 Udostępnij, jeśli uważasz, że takie sprawy… pic.twitter.com/xt3XH1Ueun