Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Bo podjąłem taką decyzję". Czarzasty zlekceważył wniosek Czarnka. Jest reakcja PiS [WIDEO]

Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie włączy do porządku obrad Sejmu punktu dotyczącego informacji premiera o finansach publicznych, o co apelował prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. Jest już reakcja opozycji. - Kierujemy wniosek o zwołanie Komisji Finansów Publicznych, żeby Donald Tusk wyjaśnił, jaki jest stan finansów naszego kraju - oznajmił Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS.

Autor:

Prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, złożył niedawno wniosek o udzielenie przez premiera informacji na temat stanu finansów publicznych. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty został dziś zapytany, czy wniosek zostanie włączony do porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu. Polityk udzielił odpowiedzi odmownej, a gdy zapytano go o powód, odparł: "Bo podjąłem taką decyzję".

Posłowie PiS zorganizowali dziś konferencję prasową, na której odniesiono się do tej sprawy. 

Donald Tusk równa się bankructwo. W imieniu KP PiS, Wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek złożył wniosek o informację premiera Donalda Tuska na temat stanu finansów publicznych naszego kraju. Ten wniosek utknął w prezydium Sejmu

– przypomniał Mariusz Błaszczak.

Polityk podkreślił, iż w związku z takim postępowaniem prominentnych przedstawicieli koalicji 13 grudnia klub PiS skieruje "wniosek o zwołanie Komisji Finansów Publicznych, żeby Donald Tusk wyjaśnił, jaki jest stan finansów naszego kraju".

Instytucje publiczne stoją na progu bankructwa, NFZ już zbankrutował. To obraz tych rządów. Zadłużenie dziennie wzrasta o ponad 1 mld zł. Przez 2 miesiące tego roku deficyt finansów publicznych wynosił niemal 50 mld zł, a teraz sięga już dużo wyższej kwoty. Sytuacja jest dramatyczna

– podkreślił szef klubu PiS.

Poseł Zbigniew Kuźmiuk ocenił, iż "rządzący boją się ujawnienia stanu budżetu, stąd nierozpatrzenie naszego wniosku o informacje premiera nt. stanu finansów publicznych".

O tym, że finanse są w złym stanie świadczy fakt, że w budżecie 2024, 2025 i 2026 na każdy wydatek trzeba pożyczyć 1/3 pieniędzy. Nigdy tak nie było, żeby wykonywanie budżetu rozpoczęło się od deficytu rzędu prawie 50 mld zł po 2 miesiącach. To oznacza, że załamały się dochody budżetowe, a z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej

– wskazał.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej